Około 300 zawodników rywalizowało w II Grand Prix Polski Taekwon-do ITF. Wydarzenie odbyło się pod patronatem Joanny Skrzydlewskiej, Marszałek Województwa Łódzkiego.
Na jeden dzień Wieluń stał się stolicą polskiego taekwon-do. Grand Prix Polski to wydarzenie, które umożliwia zdobywanie zawodnikom punktów, które są potem dodawane do ogólnego rankingu.
Rywalizowano w siedmiu kategoriach wiekowych: przedszkolak, młodzik, kadet, junior młodszy, junior starszy, senior i weteran. Zawodników wspierała dopingiem wicemarszałek Agnieszka Ryś.
Taekwond-do to jedna z najstarszych sztuk walki, pochodząca z Korei, gdzie jest sportem narodowym. Od 25 lat jest pełnoprawną dyscypliną olimpijską.
fot. P. Wajman
Ewa Pajor zdobyła Puchar Królowej. Dziś Barcelona Femeni pokonała w finale Atletico Madryt 2:0, zdobywając trzecie trofeum w tym sezonie. Wygraną Katalonkom przyniosły dwa trafienia Claudii Piny, z czego przy jednym asystę zaliczyła Pajor.
Wcześniej Barca z uniejowianką w składzie wywalczyła Superpuchar i Mistrzostwo Hiszpanii. To jest niesamowity sezon w wykonaniu Pajor, nie tylko za sprawą trofeów. Uniejowianka została królową strzelców, w dodatku pobijając rekord Jennifer Hermoso. Słynna Hiszpanka, legenda Barcy zdobyła 41 gole w jednym sezonie (licząc wszystkie rozgrywki). Pajor zaliczyła dwa trafienia więcej. To jeszcze nie koniec rozgrywek dla uniejowianki. W lipcu startują Mistrzostwa Europy Kobiet, w którym po raz pierwszy weźmie udział reprezentacja Polski, oczywiście z najlepszą biało-czerwoną snajperką w składzie.
fot. Ewa Pajor
Monika i Sebastian Jackowscy mieszkają w Warszawie, żyją w biegu, pracują dla dużych firm, ale najważniejsze „tak” w swoim życiu postanowili powiedzieć w Skansenie Ziemi Łowickiej w Maurzycach.
Ona pracuje z fińskojęzycznymi klientami w międzynarodowej korporacji, a on zajmuje się PR dla jednego z największych polskich operatorów medycznych. Połączyła ich miłość do siebie i do tradycji oraz kultury polskiej wsi. Razem zwiedzili wiele skansenów, ale to łowicki skradł ich serca na tyle, że to tu postanowili, podczas bardzo kameralnej uroczystości złożyć przysięgę małżeńską.
- Łowicz to stolica polskiego folkloru, a skansen jest przepięknym miejscem z wyjątkowym klimatem, którego szukaliśmy – mówi pan Sebastian.
Choć nie postawili na tradycyjne stroje łowickie, to jednak przemycili do uroczystości wiele elementów kultury ludowej np. w strojach gości czy w zaproszeniach, które były inspirowane twórczością artysty-grafika Edmunda Bartłomiejczyka.
Hołdem dla tradycji było też błogosławieństwo rodziców, które odbyło się w bardzo intymnej atmosferze i wyjątkowej scenerii, bo w zabytkowej, XIX-wiecznej chałupie z oryginalnym wyposażeniem i najpiękniejszymi ozdobami kultury łowickiej.
Znajdujące się tam izby od ubiegłego roku można zwiedzać bez ograniczeń w dostępie do mebli i innych eksponatów.
Ślub Moniki i Sebastiana odbył się w sobotę, 7 czerwca w zabytkowej, jednonawowej świątyni pod wezwaniem świętego Marcina przeniesionej do skansenu w Maurzycach z Wysokienic. Świadkami uroczystości była najbliższa rodzina i przyjaciele młodej pary, która później wzięła udział w pamiątkowej sesji zdjęciowej na tle charakterystycznych niebieskich maurzyckich chat krytych strzechą.
Nowożeńcom życzymy wszystkiego najlepszego i częściej zapraszamy do Łódzkiego!
kw
fot. S. Sołtyszewski
W Lubochni (pow. tomaszowski) od ponad 60 lat, 15 sierpnia, w dniu Matki Boskiej Zielnej, kościół parafialny ozdabiany jest setkami małych wianków wyplatanych przez mieszkańców i Koła Gospodyń Wiejskich. Nic dziwnego, że właśnie w tej gminie, w Centrum Tradycji Kulinarnych w Małczu, odbyła się konferencja „Życie wiankiem się toczy”. Były wykłady etnografów i warsztaty wyplatania wieńców dożynkowych czy sobótkowych.
Wianki i ich symbolika w tradycji lubocheńskiej były jednym z tematów spotkania, w którym uczestniczyło ponad 60 osób. – To wspaniała tradycja, niespotykana w innych częściach kraju, która sprawia, że klimat uroczystości jest wyjątkowy – tak Joanna Seliga, prezes stowarzyszenia Step by Step, organizatora konferencji, mówi o zwyczaju przyozdabiania kościoła pw. Wniebowzięcia NMP w Lubochni setkami małych wianuszków. – 15 sierpnia, mamy tu odpust parafialny oraz jednocześnie dożynki gminne i z tej okazji od wielu lat mieszkańcy przystrajają kościół. To tradycja, którą latach 60-tych ubiegłego wieku w parafii wprowadził ówczesny proboszcz. Biorą w niej udział wszyscy mieszkańcy i wszyscy się spieszą. Kto pierwszy przygotuje wianuszki, ten dekoruje ołtarz główny, kto ostatni - nawy.
Uczestnicy konferencji wysłuchali też wykładu o symbolice obrzędowej m.in. w pieśniach o wiankach Olgi Łoś, etnograf z Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi oraz o roli wianków w życiu człowieka, o czym opowiadała etnograf Alicja Woźniak. Był też spacer po ogrodzie w poszukiwaniu ziół oraz warsztaty, podczas których uczestnicy uczyli się wykonywać wieńce dożynkowe, wianki sobótkowe oraz wianki na Oktawę Bożego Ciała.
Ostatnim punktem było ognisko z występem Dziecięco-Młodzieżowego Zespołu Pieśni i Tańca Mali Lubochnianie.
Wydarzenie zostało zorganizowane dzięki wsparciu z budżetu województwa łódzkiego.
kw
fot. Tomasz Jóźwik/Stowarzyszenie Step by Step