Łódzki Szlak Konny to ponad 2000 km tras, 200 ośrodków jeździeckich, ponad 1000 atrakcji turystycznych, a do tego specjalne miejsca postojowe i punkty informacyjne wyposażone w lokalizatory GPS. Regionalne drogi i bezdroża aż proszą się o konną eksplorację, w obrębie której każdy znajdzie coś dla siebie – począwszy od amatorskiej jazdy konnej, przez powożenie zaprzęgami aż po hipoterapię i inscenizację wydarzeń historycznych.
Autor tekstu: Maciej Kronenberg
Zdjęcie 1 - Łódzki Szlak Konny, autor: K. Jarczewski
Zdjęcie 2 - Łódzki Szlak Konny, autor: K. Jarczewski
Gdzie znajduje się największa dziura w Polsce? W okolicach Bełchatowa. Jest tu położona olbrzymia kopalnia węgla brunatnego – odkrywka tzw. pola Bełchatów o długości 10 km, szerokości 3 km i głębokości dochodzącej do 350 metrów (dodatkowo kilka kilometrów na zachód znajduje się drugie, niewiele mniejsze, tzw. pole Szczerców). W związku z przygotowaniami do zakończenia wydobycia równolegle prowadzone są tu dwa rodzaje prac: o ile w części zachodniej odkrywki nadal pozyskiwany jest węgiel, o tyle w jej wschodnich krańcach trwa już formowanie przyszłych brzegów sztucznego jeziora. Tereny pokopalniane mają bowiem docelowo zostać zalane, a na ich miejscu powstaną dwa najgłębsze zbiorniki w Polsce. Całą inwestycję najlepiej oglądać z punktów widokowych w Kleszczowie i Żłobnicy. Widać stąd zabudowania największej w Polsce elektrowni Bełchatów, a także najwyższe wzniesienie w regionie, czyli Górę Kamieńską (usypaną z ziemi wydobytej znad pokładu węgla na polu Bełchatów). Dziś jest to już obszar zrekultywowany, pokryty lasem i wykorzystywany rekreacyjnie. Z kolei cały czas „rośnie” kolejna góra, na której składowany jest nadkład z pola Szczerców.
Dopełnieniem wizyty powinna być ekspozycja PGE Giganty Mocy w Bełchatowie, gdzie w interaktywny sposób pokazano proces tworzenia się węgla brunatnego, a następnie spalania go i produkcji prądu elektrycznego.
Czym są kodry, gwiozdy i tasiemki? Z pewnością dowiemy się tego, odwiedzając Łowicz i okolice. Tu, na terenie dawnego Księstwa Łowickiego, do dziś żywe są lokalne tradycje związane ze sztuką, ubiorem i zwyczajami. Najłatwiej się o tym przekonać, przyjeżdżając do Łowicza w czasie święta Bożego Ciała – w uroczystej procesji licznie uczestniczą mieszkańcy w tradycyjnych strojach.
Przez cały rok można natomiast odwiedzić łowickie muzeum z bogatą ekspozycją poświęconą lokalnej sztuce (jest tu też miniskansen z dwiema zagrodami), położony w pobliżu skansen w Maurzycach (znajduje się w nim ponad 40 zabytkowych obiektów), a także wyjątkowe Muzeum Ludowe Rodziny Brzozowskich w Sromowie. To ostatnie słynie z kolekcji ruchomych rzeźb, ale można w nim poznać pełen przekrój łowickiej kultury.
Jak mogą zakończyć się, na pozór nieudane, poszukiwania ropy naftowej? Odkryciem podziemnych wód termalnych, ogrzewaniem całego miasta w ekologiczny sposób (właśnie dzięki geotermii), a wreszcie uruchomieniem parku wodnego i nadaniem statusu uzdrowiska. To przykład Uniejowa, jak dotąd jedynego w kraju uzdrowiska termalnego (od 2012 r.), gdzie proces leczniczy oparty jest na wodach geotermalnych. Oczywiście z zalet uniejowskiej solanki skorzystać mogą wszyscy, nie tylko kuracjusze. Park wodny Termy Uniejów to całoroczny obiekt rekreacyjny, gdzie łączna powierzchnia lustra wody to aż 1500 m2. Dodatkowymi atrakcjami dla odwiedzających Uniejów są średniowieczny zamek arcybiskupów gnieźnieńskich
oraz Zagroda Młynarska, gdzie można m.in. spędzić noc w oryginalnym wiatraku.