Przejdź do treści Przejdź do menu głównego Przejdź do wyszukiwarki

Łódzkie zachwyca. Gotycka perła Szadku. Przetrwał Krzyżaków, pożary i setki lat

czwartek, 27 sierpnia 2026

W Szadku, niedaleko rynku, stoi świątynia, której mury pamiętają najważniejsze wydarzenia z historii miasta. Kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Jakuba Apostoła przez stulecia był świadkiem najazdów, pożarów, odbudów i wielkich fundacji. Jego dzieje nie są jednak prostą opowieścią o jednym fundatorze i jednej dacie budowy. To historia zapisana warstwami – w cegłach, sklepieniach, dawnych malowidłach i śladach kolejnych przebudów.

Najpierw był drewniany kościół
Historia świątyni sięga średniowiecza. W 1331 roku Szadek został zaatakowany przez Krzyżaków. Wraz z miastem zniszczony został także istniejący już kościół parafialny. Odbudowa nastąpiła jednak bardzo szybko. Już w 1335 roku świątynię konsekrowano, a dokonał tego arcybiskup gnieźnieński Janisław.Badacze przypuszczają, że odbudowany wówczas kościół był jeszcze drewniany. Co ciekawe, właśnie dlatego historia obecnej świątyni jest bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać. Nie jest ona bowiem po prostu kościołem z pierwszej połowy XIV wieku, który w niezmienionej formie przetrwał do naszych czasów. Dzisiejsza budowla powstawała etapami.

dji_20260826090632_0582_d.jpg

Murowana świątynia na kolejne stulecia
Najważniejszy etap rozpoczął się ponad sto lat później. W latach 1438–1448 powstał murowany kościół, który stał się podstawą zachowanej do dziś budowli. Kilka lat później, w 1451 roku, jego wnętrze ozdobiły malowidła wykonane przez Jana z Wrocławia. Prace przy świątyni trwały również w kolejnych dziesięcioleciach. W latach 1481–1487 rozbudowywano i przekształcano bryłę kościoła. Badania architektoniczne pokazują, że budowla zmieniała się przez stulecia – początkowo miała inną formę, a późniejsza przebudowa nadała jej charakterystyczny, halowy układ przestrzenny. Mury podwyższono, powstały nowe filary, a gotycka świątynia zyskała formę, którą możemy podziwiać do dziś.

a7309578.jpg

Kto ufundował kościół?
Ko jedno z pytań, na które historia nie daje jednoznacznej odpowiedzi. Nie zachował się dokument, który bez żadnych wątpliwości wskazywałby fundatora obecnej świątyni. Wiadomo jednak, że Szadek był w średniowieczu ważnym miastem królewskim. Badacze wskazują na związki kościoła z królewskim patronatem, ale wobec braku zachowanego aktu fundacyjnego najbezpieczniej mówić o prawdopodobnej fundacji królewskiej, a nie przypisywać budowę konkretnej osobie. To właśnie jedna z tajemnic szadkowskiego kościoła. Mimo setek lat badań źródła nie pozwalają z całą pewnością odpowiedzieć, kto podjął decyzję o wzniesieniu murowanej świątyni.

Dach ufundowany przez proboszcza
W XVI wieku o losy kościoła troszczyli się nie tylko możni fundatorzy. W 1551 roku proboszcz Szadku, ks. Rafał Wargawski, pokrył kościół dachem na własny koszt. Ten pozornie drobny zapis pokazuje, jak wiele wysiłku wymagało utrzymanie wielkiej, murowanej świątyni. Każde kolejne stulecie pozostawiało tu swój ślad. Zmieniał się wystrój, pojawiały się nowe fundacje i kaplice, a dawny gotycki kościół stopniowo wzbogacał się o elementy charakterystyczne dla kolejnych epok. Szczególnie interesująca jest kaplica po północnej stronie świątyni, związana z kultem Matki Bożej Różańcowej.

Skarby ukryte we wnętrzu
Największe bogactwo świątyni kryje się jednak nie tylko w jej murach i architekturze, ale również we wnętrzu. Przez stulecia zgromadzono tutaj wiele cennych dzieł sztuki i zabytków sakralnych.

– Ten kościół kryje naprawdę wiele cennych zabytków. Mamy XV-wieczny medalion Matki Bożej, obraz św. Anny Samotrzeciej, piękne, częściowo odkryte freski, a także najstarszy zabytek ruchomy – brązową chrzcielnicę. Jest też krzyż, który według tradycji przypisywany jest uczniowi Wita Stwosza i kilka lat temu był prezentowany na wystawie w Muzeum Narodowym w Poznaniu. To wszystko pokazuje, jak bogata jest historia tej świątyni – mówi ks. Maciej Korczyński, proboszcz parafii w Szadku.

a7309601.jpg

Uwagę przyciągają także bogato zdobione ołtarze. Najważniejszy z nich poświęcony jest Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny. Choć kościół nosi wezwanie zarówno Wniebowzięcia NMP, jak i św. Jakuba Apostoła, to właśnie postać Matki Bożej zajmuje szczególne miejsce w wystroju świątyni i życiu parafii.

Wierzbowscy i rodowa nekropolia
W XVII wieku ważną rolę w historii Szadku odegrała rodzina Wierzbowskich herbu Jastrzębiec, związana ze starostwem szadkowskim. Kościół stał się dla nich miejscem szczególnym – był traktowany jako rodowa nekropolia. To właśnie dzięki takim rodzinom świątynie przez stulecia nie tylko pełniły funkcje religijne. Były również miejscem pamięci o najważniejszych mieszkańcach i rodach, które wpływały na losy miasta i regionu.

Pożar, który zmienił wygląd kościoła
Jedna z największych katastrof w dziejach świątyni wydarzyła się w 1802 roku. Pożar strawił dach i wieżę. Zniszczenia były ogromne – ocalały przede wszystkim mury i sklepienia. Świątynię uratowało prowizoryczne zabezpieczenie gontowym dachem. Dzięki temu nie zamieniła się w ruinę. Na właściwą odbudowę trzeba było jednak czekać wiele lat. Dopiero w 1868 roku przeprowadzono odbudowę, która jednocześnie zmieniła zewnętrzny wygląd kościoła. Później świątynia przechodziła kolejne remonty, między innymi w latach 1923–1924 oraz 1969–1971. Ślady dawnych wydarzeń można dostrzec także dzisiaj. W murach widoczne są miejsca po wcześniejszych przebudowach, zmienionych otworach okiennych czy elementach konstrukcji. Historia kościoła nie jest więc zapisana wyłącznie w dokumentach – można ją dosłownie odczytywać z jego architektury.

dji_20260826090742_0587_d.jpg

Historia ukryta także pod ziemią
Kościół przez wieki otaczał również cmentarz. Badania archeologiczne prowadzone przy świątyni odkryły pochówki oraz liczne ślady dawnego funkcjonowania tego miejsca. Przykościelna nekropolia istniała od średniowiecza i przez kolejne stulecia była miejscem pochówku mieszkańców Szadku. Jeszcze dziś wokół świątyni można odnaleźć zachowane nagrobki i fragmenty dawnej kamieniarki, przypominające o ludziach, którzy przez wieki byli związani z tym miejscem.

Kościół uratowany przed upływem czasu
Historia tej świątyni to nie tylko opowieść o wydarzeniach sprzed setek lat. Jeszcze niedawno również współczesne pokolenie musiało stanąć przed wyzwaniem ratowania zabytku. Kiedy ks. Maciej Korczyński został proboszczem parafii, stan zewnętrznych części świątyni wymagał pilnej interwencji. Z najwyższych fragmentów kościoła zaczęły odpadać cegły, co stanowiło zagrożenie dla osób przechodzących w pobliżu

– Czas zrobił swoje. Spoiny przez lata się wykruszały, a przy większych wiatrach odpadały cegły z najwyższych części kościoła. Trzeba było jak najszybciej rozpocząć prace, żeby zabezpieczyć świątynię. Dziś renowacja zewnętrzna kościoła jest już zakończona, ale przed nami kolejne zadania – mówi ks. Maciej Korczyński.

Dzięki przeprowadzonym pracom świątynia odzyskała dawny blask. Renowacja pozwoliła również lepiej dostrzec ślady jej skomplikowanej historii – dawne przebudowy, zmiany w układzie okien czy kolejne etapy rozbudowy.

151 tysięcy złotych na ratowanie dzwonnicy
Dziś historia kościoła nadal się pisze. Po zakończeniu prac związanych z renowacją zewnętrzną świątyni parafia rozpoczęła kolejny ważny etap – remont zabytkowej dzwonnicy, która przez wiele lat nie przechodziła gruntownej konserwacji. Na te prace parafia otrzymała 151 tysięcy złotych dotacji z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego w ramach programu „Łódzkie dla zabytków”.

a7309617.jpg

– Historię tego kościoła można dosłownie odczytywać z jego murów. Po renowacji zewnętrznej widać ślady dawnych przebudów, zamurowanych okien czy zmian w konstrukcji dachu. Ale nasza praca się nie kończy. Przed nami kolejne zadania wewnątrz kościoła, między innymi renowacja ołtarza, a teraz rozpoczęliśmy także prace przy dzwonnicy, która przez wiele lat nie była remontowana – mówi ks. Maciej Korczyński. – Dzięki wsparciu z programu „Łódzkie dla zabytków” możemy rozpocząć jej remont i zadbać o to, aby ten niezwykły zabytek przetrwał dla kolejnych pokoleń.

a7309611.jpg

W planach są między innymi prace przy elewacji zewnętrznej, konstrukcji dachu oraz jego pokryciu. Remont ma nie tylko poprawić wygląd zabytkowej dzwonnicy, ale przede wszystkim zabezpieczyć ją przed dalszym niszczeniem.

Gotycka opowieść zapisana w cegle
Kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Jakuba Apostoła jest dziś jednym z najcenniejszych zabytków Szadku i wyjątkowym świadkiem historii miasta. Przetrwał zniszczenie podczas krzyżackiego najazdu, wielkie przebudowy, okresy zaniedbań i katastrofalny pożar. Patrząc na jego gotyckie mury, warto pamiętać, że nie powstały one podczas jednego krótkiego przedsięwzięcia. To budowla, która przez setki lat rosła, zmieniała się, była ratowana i odbudowywana przez kolejne pokolenia mieszkańców Szadku.

a7309561.jpg

A dziś, dzięki zaangażowaniu parafii i wsparciu samorządu województwa, jej historia trwa nadal. 151 tysięcy złotych z programu „Łódzkie dla zabytków” pomoże zadbać o zabytkową dzwonnicę, aby kolejny fragment tej niezwykłej historii mógł przetrwać dla następnych pokoleń.

bg
zdjęcia: Piotr Wajman