Przejdź do treści Przejdź do menu głównego Przejdź do wyszukiwarki

Łódzkie dla kultury. Archeolodzy odkryli kolejne groby sprzed tysiąca lat

piątek, 28 sierpnia 2026

Dobiegają końca badania archeologiczne na wczesnośredniowiecznym cmentarzysku w Kwiatkowicach w powiecie łaskim. Archeolodzy odkryli kolejne groby, a w nich fragmenty biżuterii, uzbrojenia i przedmioty codziennego użytku.

To trzeci sezon projektu Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi, Instytutu Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego oraz łódzkiego ośrodka Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk. Tegoroczne badania, w których biorą udział studenci archeologii Uniwersytetu Łódzkiego, trwają od 10 sierpnia. I kończą się bardzo ciekawymi odkryciami. Archeolodzy w tym roku odsłonili i przebadali dziesięć wczesnośredniowiecznych grobów pochodzących z początków panowania dynastii Piastów.

a7309650.jpg

- To głównie pochówki inhumacyjne, ale w poprzednich latach zdarzały się też ciałopalne, związane z tradycją pogańską. Może to świadczyć o tym, że cmentarzysko funkcjonowało w okresie przejściowym, kiedy chrześcijaństwo się tutaj dopiero umacniało - mówi Waldemar Stasiak, archeolog z Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego, placówki Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego. - Niektóre groby mają konstrukcję kamienną. Są to formy obstaw lub bruków kamiennych. W takich grobach chowani byli przedstawiciele elit.

a7309630.jpg

W męskich grobach archeolodzy odkryli m.in. groty włóczni i topory, w kobiecych –fragmenty biżuterii, czyli kabłączki i kolie szklanych paciorków. Zmarłych wyposażano także w wiaderka. Co charakterystyczne dla wczesnośredniowiecznej obrzędowości pogrzebowej, kobiety były chowane głową w kierunku wschodnim, mężczyźni – w kierunku zachodnim.

-  Zostały nam jeszcze do zbadania dwa największe groby, które wymagają sporego nakładu pracy. Spodziewamy się kolejnych, znaczących odkryć - dodaje Waldemar Stasiak.

a7309642.jpg

W grobach nie zachowały się natomiast szkielety.

- Piaszczyste podłoże oraz masowo wykorzystywane od półwiecza nawozy sztuczne powodują, że szczątki ulegają błyskawicznej degradacji. Szkoda, bo szkielety są bezcennym źródłem informacji o kondycji biologicznej ludzi, którzy tutaj mieszkali - mówi archeolog.

To już trzeci sezon wykopalisk na polach w Kwiatkowicach. Z tym, że badania rozpoczęły się właśnie tutaj, wiąże się ciekawa historia z przeszłości.

- Przed wojną dyrektor pobliskiej szkoły podstawowej przekazał do Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie miecz, a do muzeum w Łodzi grot włóczni z adnotacją, że to znaleziska odkryte na polu jednego z mieszkańców Kwiatkowic. Informacja o tych odkryciach została opublikowana jeszcze przed wojną. My  postanowiliśmy odszukać to miejsce, przypuszczając, że jest tu cmentarzysko - opowiada Waldemar Stasiak.

To było cztery lata temu. Archeolodzy dotarli do potomków właściciela ziemi. W jego rodzinie nikt nie pamiętał o znaleziskach sprzed wojny, ale badacze dostali zielone światło na poszukiwania. Na wytypowanym polu dość szybko natrafili na wczesnośredniowieczne przedmioty, które potwierdziły ich przypuszczenia.

- To były drobne ozdoby srebrne i elementy uzbrojenia. Od razu wiedzieliśmy, że to miejsce, którego szukamy - wspomina Waldemar Stasiak.

a7309677.jpg

Do dziś archeolodzy odkryli tu trzydzieści wczesnośredniowiecznych pochówków. Badania w tym niezwykłym miejscu będą trwały kilka lat.

Andrzej Adamczewski/Fot. Piotr Wajman