Wiewióry nie dały się zranić Sokołowi
poniedziałek, 10 listopada 2025- Siatkarki ŁKS Commercecon były zdecydowanymi faworytkami w pojedynku z Sokołem Mogilno i nie zawiodły. Choć – żeby uatrakcyjnić pojedynek - doprowadziły do kilku nerwowych momentów.
Mecz rozpoczął się zgodnie z oczekiwaniami. ŁKS w pierwszym secie wygrywał już 4:0, potem 9:2 i spokojnie prowadził grę. Dobre serwy, w czym celowała Anna Obiała, spokojna gra w obronie wymuszały błędy u zawodniczek gości. I tak było przez większą część seta, aż do momentu totalnego rozprężenia. Drużyna gości powoli zbliżała się do łodzianek i końcówka stała się niespodziewanie nerwowa, bo ambitnie grające mogilnianki miały już tylko punkt straty przy stanie 24:23. Na szczęście atak skutecznej Mariany Brambilli nie pozostawił wątpliwości, kto powinien wygrać tę partię.
Można było się obawiać, że rozochocone zawodniczki Sokoła rzucą się do walki w drugim secie, ale spokojna gra łodzianek, już bez niewymuszonych błędów i z kończonymi pewnie atakami sprawiły, że wygrana ani przez moment nie była zagrożona. To pozwoliło trenerowi Adrianowi Chylińskiemu rotować składem i sprawdzić formę rezerwowych zawodniczek.
W trzecim secie siatkarki gości jeszcze spróbowały odwrócić losy meczu i gra toczyła się punkt za punkt. Mogilnianki wkładały całe swoje umiejętności, żeby oderwać się od ŁKS choć na kilka punktów, ale łodzianki cały czas dotrzymywały im kroku. A kiedy było trzeba – pod koniec partii – postawiły bardziej szczelny blok, przeprowadziły bardziej kombinacyjne akcje w ataku i wygrały tę partię do 22.
Zawodniczką meczu uznana została Anna Obiała.
ŁKS Commercecon - Sokół & Hagric Mogilno 3:0 (25:23, 25:15, 25:22)
ŁKS: Gajer, Obiała, Szczyrba, Brambilla, Stefanik, Bidias, Pawłowska (libero) oraz Hryszczuk, Fayad, Nowak
jg/fot. Sebastian Sołtyszewski
Galeria
https://www.lodzkie.pl/strona-glowna/aktualnosci/wiewiory-nie-daly-sie-zranic-sokolowi#sigProId0c46c1c266
