Przejdź do treści Przejdź do menu głównego Przejdź do wyszukiwarki

Siatkówka. Wielkie emocje w Łodzi – tie break na inaugurację play-off

środa, 25 marca 2026

W środę, 25 marca w Łodzi meczem z Chemikiem Police siatkarki PGE Budowlanych zainaugurowały rywalizację w play-off. Byliście na meczu? Szukajcie się na zdjęciach!

Ostatecznie PGE Budowlane Łódź pokonały Chemika Police 3:2.

Początek spotkania był wyrównany, jednak drugą połowę partii zdominowały Policzanki, które prowadziły 19:14. Po ataku Natalii Mędrzyk, przyjmującej Chemika, przyjezdne miały setballa 24:19. Budowlanym udało się obronić trzy piłki, ale partię zakończył atak Weroniki Gierszewskiej.

Mocnym akcentem (5:0) Chemik rozpoczął drugą partię. Przewagę przyjezdnych oglądaliśmy również w kolejnych zagrywkach. Po asie serwisowym Kingi Różyńskiej, było już 13:5 dla Chemika. Policzanki trzymały partię pod kontrolą. Po ataku Katarzyny Partyki, przyjezdne miały setballa (24:15). Partię zamknęła Mędrzyk, jednak z najlepszych zawodniczek  w tym spotkaniu.

Budowlane na chwilę opuściły halę, Krótka narada ze sztabem szkoleniowym przyniosła efekt – trzecią partię rozpoczęły od serii 4:0. Łodzianki zdominowały seta i po kiwce Mai Storck miały setballa (24:18). Chwilę później Szwajcarka zamknęła partię.

Początek kolejnego rozdania był nerwowy w wykonaniu rywalek i Chemik szybko zbudował sobie przewagę 6:10. Pościg Łodzianek doprowadził do remisu (po 14). Szybko jednak serię punktową złapały przyjezdne (16:20). Potem jednak byliśmy świadkami kolejnego pościgu Budowlanych i gdy Joanna Lelonkiewicz zablokowała Mędrzyk, było po 22. Wyrównana gra doprowadziła do rywalizacji na przewagi i emocje w końcówce sięgnęły zenitu. W niej lepsze były Budowlane, które wygrywając czwartą partię doprowadziły do tie-breaka.

Początek decydującego seta należał do Budowlanych, które po ataku Rodiki Buterez prowadziły 8:4. Łodzianki trzymały partię pod kontrolą i po punktach Pauliny Damaske miały piłkę meczową 14:8. Mecz zamknęła Storck.

Drugi mecz w najbliższy poniedziałek w Szczecinie. Rywalizacja toczy się do dwóch wygranych.

fot. Sebastian Sołtyszewski