Osman Bukari już pokazał klasę w Widzewie
piątek, 16 stycznia 2026Drugi sparing na zgrupowaniu w Turcji Widzew rozegrał z zespołem z węgierskiej ekstraklasy Paksi FC. Zwycięstwo łodzianom zapewnił reprezentant Ghany.
Szkoleniowcy obu zespołów umówili się na rozegranie trzech tercji, które trwały w sumie 120 minut. Trener łodzian Igor Jovićević wystawił w tym meczu dwie jedenastki i oglądaliśmy dwa oblicza Widzewa.
Przez pierwszą godzinę lepszym zespołem byli Węgrzy. Najskuteczniejsza drużyna w lidze Madziarów szybko strzeliła gola po błędzie Bartłomieja Drągowskiego, który niedokładnie wybił piłkę ze swojego przedpola. I wydawało się, że bramek dla Węgrów obejrzymy więcej, bo łodzianie grali nieudolnie przy wyprowadzaniu akcji i niedokładnie podawali. Przez pierwszą godzinę mogły się podobać tylko szybkie rajdy Mariusza Fornalczyka i aktywność Christophera Chenga.
Po zmianie jedenastki, w drugiej godzinie gry, oglądaliśmy zupełnie inny Widzew. Jego akcje były składne, szybki, podania dużo dokładniejsze. Szybko wyrównującą bramkę strzelił Osman Bukari. Chwilę później Ghańczyk idealnie wyłożył piłkę Sebastianowi Bergierowi i łodzianie wyszli na prowadzenie. Choć Widzew nie podwyższył wyniku, to pewność siebie w akcjach Bukariego, jego prowadzenie piłki, przyśpieszenie i drybling imponowały.
Widzew Łódź - Paksi FC 2:1 (0:1)
Gole dla Widzewa: Bukari 62., Bergier 72.
Widzew: 1. - 60. min.: Drągowski - Czyż, Żyro, Hanousek, Cheng - Therkildsen - Fornalczyk, Selahi, Alvarez, Gallapeni - Klukowski.
61. - 120. min.: Ilić (90. Klukowski) - Krajewski, Andreou, Visus, Kozlovsky - Shehu, Lerager, Pawłowski, Baena, Bukari - Bergier
jg/fot. Martyna Kowalska, widzew.com
