Łódzkie zachwyca. Złota Sala pamięta wszystko. Historia pałacu Enderów i rodziny, która zbudowała przemysłowe Pabianice
środa, 1 lipca 2026Przez ponad 140 lat była świadkiem rodzinnych uroczystości, spotkań fabrykanckiej elity, wojny i wielkich przemian. Dziś sama potrzebuje ratunku. Złota Sala w pałacu Enderów – jednym z najcenniejszych zabytków Pabianic – wkrótce przejdzie konserwację dzięki dofinansowaniu z programu „Łódzkie dla zabytków”. To okazja, by przypomnieć historię miejsca, które od końca XIX wieku jest symbolem przemysłowej potęgi miasta. Są budynki, które są czymś więcej niż tylko zabytkami. Ich ściany pamiętają ludzi, wydarzenia i decyzje, które zmieniały losy całych miast. Tak właśnie jest z pałacem Enderów przy ulicy Zamkowej w Pabianicach. To jedna z najpiękniejszych rezydencji fabrykanckich województwa łódzkiego i jednocześnie świadectwo czasów, gdy Pabianice należały do najważniejszych ośrodków przemysłu włókienniczego w Królestwie Polskim. Największym skarbem pałacu jest Złota Sala. Gdy przekracza się jej próg, trudno uwierzyć, że wnętrze ma już ponad 140 lat. Złocone sztukaterie, monumentalny kominek, bogato zdobione stropy, oryginalne parkiety i światło wpadające przez wysokie okna tworzą atmosferę dawnej fabrykanckiej rezydencji. Choć czas odcisnął na niej swoje piętno, nadal zachwyca rozmachem i elegancją.

Historia zaczęła się od tkacza
Dzieje rodziny Enderów mogłyby posłużyć za scenariusz filmu o spełnionym marzeniu. Wszystko zaczęło się w 1858 roku, kiedy do Pabianic przyjechał pochodzący z Saksonii Karol Ender. Był zwykłym tkaczem zatrudnionym w zakładach Beniamina Kruschego. Los szybko odmienił jego życie. Poślubił Marię Augustynę Krusche, córkę właściciela przedsiębiorstwa, a dzięki talentowi organizacyjnemu i przedsiębiorczości został wspólnikiem teścia. Tak powstała firma Krusche i Ender – przedsiębiorstwo, które w ciągu kilku dekad wyrosło na jedną z największych i najnowocześniejszych fabryk włókienniczych w Królestwie Polskim. Produkowane w Pabianicach tkaniny zdobywały nagrody na międzynarodowych wystawach i trafiały na rynki wielu europejskich państw. Zakłady zatrudniały tysiące pracowników, a wokół nich powstawały kolejne domy, ulice i obiekty użyteczności publicznej. Fabryka była właściwie osobnym przemysłowym miastem – z halami produkcyjnymi, magazynami, kantorami, zapleczem administracyjnym i budynkami mieszkalnymi dla robotników. Trudno znaleźć drugą rodzinę, która w podobnym stopniu wpłynęła na rozwój Pabianic. Tak jak Poznańscy i Scheiblerowie zapisali się w historii Łodzi, tak Enderowie stali się symbolem gospodarczego sukcesu Pabianic.
Jak podkreśla Karolina Kucharczyk ze Starostwa Powiatowego w Pabianicach, historia pałacu jest jednocześnie historią miasta.
– Historia pałacu Enderów jest niezwykle bogata i nierozerwalnie związana z historią całych Pabianic. To jeden z najcenniejszych zabytków naszego miasta i powiatu, wpisany do rejestru zabytków województwa łódzkiego. Jego początki sięgają lat sześćdziesiątych XIX wieku, kiedy był jeszcze parterowym domem mieszkalnym. Dopiero rozbudowa przeprowadzona w 1883 roku nadała mu formę reprezentacyjnego pałacu. Powstały dwa boczne skrzydła, a budynek stał się okazałą rezydencją Karola Endera – jednego z właścicieli potężnego imperium włókienniczego Krusche i Ender. Rodzina mieszkała tutaj aż do wybuchu II wojny światowej. Po 1939 roku pałac zmieniał swoje funkcje – mieściły się tu zakłady przemysłu bawełnianego PAMOTEX, później Zakładowy Dom Kultury, a od czasu reformy administracyjnej budynek jest siedzibą Starostwa Powiatowego w Pabianicach. Dzięki temu ten wyjątkowy zabytek nie tylko przetrwał, ale nadal żyje i służy mieszkańcom.

Dom, który miał olśniewać
Kiedy przedsiębiorstwo osiągnęło światowy sukces, jego właściciele postanowili wznieść rezydencję odpowiadającą ich pozycji. W 1883 roku dawny parterowy dom został rozbudowany do formy okazałego pałacu. Eklektyczna architektura, ozdobna fasada i reprezentacyjne wnętrza miały podkreślać prestiż właścicieli. W środku znajdowały się obrazy, rzeźby, drzeworyty, eleganckie meble oraz przedmioty sprowadzane z zagranicy. Wokół pałacu funkcjonowało nawet niewielkie prywatne zoo, w którym hodowano małpy, daniele, jeże i egzotyczne ptaki – w XIX wieku był to wyraźny symbol bogactwa. Niestety większość tych bezcennych dzieł sztuki zaginęła po wybuchu II wojny światowej. Do dziś nie wiadomo, co stało się z wieloma obrazami i rzeźbami, które przez lata zdobiły reprezentacyjne wnętrza pałacu.

Serce pałacu
Najbardziej reprezentacyjnym pomieszczeniem była Złota Sala.Tutaj przyjmowano najważniejszych gości, odbywały się uroczystości rodzinne i spotkania biznesowe. Każdy detal miał świadczyć o pozycji gospodarzy.
– Złota Sala jest bez wątpienia najbardziej reprezentacyjnym i najcenniejszym wnętrzem całego pałacu. Swoją nazwę zawdzięcza bogatym złoconym dekoracjom, które do dziś zachwycają kunsztem wykonania. Zachowały się tutaj oryginalne sztukaterie, dekoracyjne stropy, zabytkowa stolarka, parkiety oraz monumentalny kominek. Nie dysponujemy dokumentami, które jednoznacznie opisywałyby funkcję tego pomieszczenia, ale wszystko wskazuje na to, że właśnie tutaj odbywały się najważniejsze spotkania i uroczystości organizowane przez rodzinę Enderów. Warto dodać, że całe piętro pałacu zostało zaprojektowane w reprezentacyjnym układzie amfiladowym, a do pałacu przylegała także oranżeria – opowiada Karolina Kucharczyk.
Okna Złotej Sali nie zostały rozmieszczone przypadkowo. Wychodzą wprost na dawną fabrykę Krusche i Ender. To właśnie stąd właściciele mogli obserwować główną bramę zakładu. Nad wejściem wisiał ogromny zegar wyznaczający rytm pracy tysięcy robotników. Pałac i fabryka stanowiły jeden organizm – centrum przemysłowego imperium.

Wojna zmieniła wszystko
Rodzina Enderów mieszkała w pałacu do wybuchu II wojny światowej. Po 1939 roku opuściła swoją rezydencję, a budynek został przejęty przez nowe władze. Po wojnie mieściły się tu zakłady przemysłu bawełnianego PAMOTEX, następnie Zakładowy Dom Kultury. Dopiero po reformie administracyjnej obiekt stał się siedzibą Starostwa Powiatowego w Pabianicach. Dzięki temu pałac nie został opuszczony i do dziś pełni ważną funkcję publiczną.
Filmowa historia
Nie każdy wie, że pałac Enderów ma również swój epizod w historii polskiego kina. Jego niezwykła architektura zachwyciła Andrzeja Wajdę, który wykorzystał go podczas realizacji filmu „Ziemia obiecana”. Trudno o bardziej symboliczne miejsce dla opowieści o świecie fabrykantów.
Świadek historii
Dziś pałac Enderów pozostaje jednym z najcenniejszych zabytków Pabianic. Nie jest muzeum zamkniętym za ciężkimi drzwiami, lecz miejscem, w którym każdego dnia toczy się życie samorządu.
Jak przypomina Karolina Kucharczyk, pałac był nie tylko domem właścicieli, ale centrum całego przemysłowego organizmu.
– Rodzina Krusche i Ender należała do grona najpotężniejszych przemysłowców nie tylko Pabianic, ale całego Królestwa Polskiego. To dzięki ich przedsiębiorczości miasto stało się jednym z najważniejszych ośrodków przemysłu włókienniczego. Produkowane tutaj tkaniny zdobywały nagrody na wystawach w Europie i były znane daleko poza granicami kraju. Charakterystyczne jest również usytuowanie pałacu – z okien Złotej Sali właściciele mogli obserwować główne wejście do swojej fabryki. W sąsiedztwie znajdował się kantor przedsiębiorstwa, wokół powstały domy dla pracowników i budynki należące do rodziny. Pałac był pełen dzieł sztuki, obrazów i rzeźb, jednak większość tego wyposażenia zaginęła po 1939 roku. Dziś pozostały przede wszystkim piękne wnętrza, które przypominają o czasach największej świetności pabianickiego przemysłu.

Ratunek dla zabytku
Choć Złota Sala zachowała wiele oryginalnych elementów wystroju, czas nie był dla niej łaskawy. Dziś jej stan wymaga pilnej interwencji konserwatorów. Zniszczeniu uległy fragmenty sztukaterii, dekoracji ściennych i sufitowych oraz część historycznego wystroju. Już wkrótce rozpocznie się pierwszy etap prac konserwatorskich. Powiat Pabianicki pozyskał na ten cel 151 tysięcy złotych z programu „Łódzkie dla zabytków”, finansowanego przez Samorząd Województwa Łódzkiego. Dzięki temu możliwe będzie zabezpieczenie najcenniejszych elementów wnętrza i rozpoczęcie procesu przywracania sali dawnego blasku.
– To niezwykle ważna inwestycja, bo Złota Sala jest jednym z symboli przemysłowej historii Pabianic. Dzięki pozyskanemu dofinansowaniu możemy rozpocząć prace, które pozwolą zachować jej wyjątkowy charakter i przywrócić dawny blask temu bezcennemu zabytkowi – podkreśla Karolina Kucharczyk.
Za kilka miesięcy konserwatorzy rozpoczną prace, które pozwolą zatrzymać proces niszczenia Złotej Sali. Dzięki wsparciu z programu „Łódzkie dla zabytków” jedno z najpiękniejszych historycznych wnętrz województwa łódzkiego ma szansę odzyskać dawny blask i przez kolejne dziesięciolecia opowiadać historię fabrykanckich Pabianic.
bg.
zdjęcia: Marcin Romanik
