Przejdź do treści Przejdź do menu głównego Przejdź do wyszukiwarki

Sukces wytłoczony z pasji. Oleje „Olejvity” w każdą sobotę na rynkach „Prosto od rolnika”

piątek, 10 lipca 2026

Gabriela Żurawska jeszcze kilka lat temu pracowała w korporacji. Dziś prowadzi jedną z najbardziej rozpoznawalnych rzemieślniczych olejarni w województwie. Historia łódzkiej Olejvity pokazuje, że z pozoru zwyczajna zmiana stylu życia może stać się początkiem wyjątkowego biznesu.

olejvita.jpg

Pani Gabriela zaczynała, jak w Dolinie Krzemowej, od produkcji olejów w garażu. Dziś promuje swoje wyroby na prestiżowych targach i wystawach m.in. na Expo w Osace czy podczas międzynarodowych targów marki własnej w Amsterdamie, a produkty z logo „Olejvity” serwowane są w uznanych hotelach i restauracjach w regionie. To łącznie kilkadziesiąt wybornych rodzajów olejów tłoczonych na zimno, ale za to z pasją. W każdą sobotę można je kupić na rynkach „Prosto od rolnika” przy ul. Piwnej i przy Porcie Łódź.

olejvita_1.jpg

Od zera do lidera

Wszystko zaczęło się od zdrowia. Po narodzinach dziecka i w związku z własnymi problemami zdrowotnymi Gabriela Żurawska, z wykształcenia kulturoznawca, zaczęła szukać odpowiedzi na pytanie, jak odżywiać się świadomie. Ponieważ postawiła na dietę roślinną, zainteresowała się właściwościami nasion i naturalnych tłuszczów. Tak powstał pierwszy olej – rzepakowy. Był tylko na potrzeby rodziny. Z czasem pojawiła się niewielka prasa do tłoczenia, później garaż przystosowany do produkcji i odważna decyzja o wejściu na rynek. W ofercie znalazły się m.in. oleje rzepakowy, lniany i z krokosza barwierskiego – rośliny, o której wiele osób nigdy wcześniej nawet nie słyszało.

olejvita_2.jpg

Dziś oferta obejmuje niemal 40 rodzajów olejów i kompozycji smakowych, a także starannie wyselekcjonowanych i sprowadzonych z Hiszpanii czy Włoch oliw. Inspiracją do tworzenia nowych produktów są przede wszystkim sami klienci. To oni opowiadają o swoich kulinarnych potrzebach, a czasem również o problemach zdrowotnych, z którymi się mierzą. W odpowiedzi powstają kolejne receptury – od klasycznych olejów z lnu, czy pestek dyni po autorskie kompozycje inspirowane kuchnią śródziemnomorską.

olejvita_3.jpg

Produkty z charakterem

Gdy pani Gabriela zaczynała, była pionierką na rynku Rolniczego Handlu Detalicznego, a na pewno na rynku olejów. Łatwo nie było, bo klienci przyzwyczajeni do produktów wielkich koncernów z rezerwą podchodzili do wyrobów z niewielkiej manufaktury z Łodzi.

olejvita_4.jpg

- Na początku był ogromny problem ze sprzedażą i dystrybucją. Ludzie nie ufali, że olej z Łodzi, samodzielnie wyciskany, to może być coś fajnego. Woleli ten z marketu, rafinowany – wspomina pani Gabriela. Rodzinnej firmie pomogła pandemia. – Wtedy klienci zaczęli zauważać potrzebę dbania o własne zdrowie, o siebie. Wtedy nasz olej z czarnuszki okazał się hitem. Wszyscy byliśmy przesiąknięci zapachem czarnuszki – dodaje ze śmiechem.

olejvita_5.jpg

Recepta na sukces

Od samego początku pani Gabriela stawiała na jakość, dlatego każdy etap rzemieślniczej produkcji – od selekcji ziaren, przez tłoczenie w temperaturze poniżej 40°C, aż po butelkowanie i naklejanie etykiet – odbywa się pod pełną kontrolą. Dzięki temu oleje zachowują naturalny smak, aromat i cenne wartości odżywcze. Produkcja odbywa się codziennie, można powiedzieć na bieżąco po złożeniu zamówienia, bo klienci chcą mieć jak najświeższe oleje. Do tego w Olejvicie nic się nie marnuje, bo wyciśnięte ziarna, tzw. makuch też jest wykorzystywany m.in. do karmienia zwierząt. – Mamy pełne zero waste – podkreśla pani Gabriela.

Równie ważną sprawą w działalności Olejvity jest edukacja. Pani Gabriela bardzo chętnie rozmawia z klientami, opowiada im o produkcji, właściwościach poszczególnych produktów i doradza, który olej powinni wybrać.

olejvita_6.jpg

- Olej z nasion konopi siewnej to kwasy Omega-3 i 6 oraz witamina E, przy zmieszaniu z pyłkiem pszczelim jest też rekomendowany dla mężczyzn, bo obniża stan zapalny. Olej z ostropestu regeneruje wątrobę, a olej z krokosza jest dobry dla osób z problemami z krążeniem – wylicza właścicielka Olejvity.

Dobre, bo łódzkie

Olejvita to nie tylko domowa produkcja, ale też wspieranie lokalnych hodowców i innych małych firm. Jak przyznaje pani Gabriela, około 90 procent surowców wykorzystywanych do produkcji olejów pochodzi z województwa łódzkiego. Firma przygotowuje także ziemię pod własne uprawy.

olejvita_8.jpg

Lokalny patriotyzm czuć także w sklepiku, który pani Gabriela otworzyła przy ul. Aleksandrowskiej 202 w Łodzi w ubiegłym roku. Na półkach, obok jej olejów, można kupić wyjątkowe wyroby innych producentów z Łódzkiego m.in. medalowe sery Groser, wielokrotnie nagradzane miody Jarosława Ługowskiego, przetwory z logo „Z pigwowca” rodziny Zalewskich z Brzezin czy pieczywo z rzemieślniczej piekarni „Zakwaśne bochenki”.

Ambasador Łódzkiego

Rzemieślnicze oleje z Łodzi trafiają dziś nie tylko do klientów indywidualnych. Korzystają z nich również lokalne restauracje i hotele, m.in. Fatamorgana, hotele Qubus czy Kolumna Park, gdzie wykorzystywane są do przygotowywania dań i śniadań. „Olejvita”, jako część delegacji organizowanej przez Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego, prezentowała się także podczas zagranicznych targów spożywczych, m.in. w Paryżu, Amsterdamie czy Brukseli. Firma była też jednym z ambasadorów Łódzkiego podczas Światowej Wystawy EXPO w Japoni w 2025 roku.

olejvita_7.jpg

Choć firma się rozwija bardzo dynamicznie, pani Gabriela, dba o lokalnych klientów i często uczestniczy w regionalnych jarmarkach oraz wystawach, a w każdą sobotę melduje się na rynkach „Prosto od rolnika” w Łodzi. – Jesteśmy tam od samego początku – podkreśla.

Bez pośredników

W Łodzi działają dwa rynki „Prosto od rolnika” stworzone przez Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego i Łódzki Ośrodek Doradztwa Rolniczego. Działają przy ul. Piwnej (przy Manufakturze) i przy Porcie Łódź. Handel trwa tutaj w każdą sobotę od świtu do południa. To bardzo ważne wsparcie dla lokalnej gospodarki – wszyscy sprzedający są z naszego województwa i przywożą tu tylko swoje produkty lub uprawy. W każdą sobotę są m.in. sezonowe, świeże owoce i warzywa, rzemieślnicze sery, wędliny, chleby, domowe przetwory i soki. Taką formę handlu chwalą zarówno klienci, jak i sprzedający - zapewnia ona bezpośredni kontakt i możliwość rozmowy o produkcie.

kw, fot. S. Sołtyszewski, zdj. z Osaki - M. Tuliński