Łódzkie dla młodych. Oczarował jurorów głosem i charyzmą. Przywiózł nagrodę z prestiżowego konkursu
środa, 8 kwietnia 2026Antoni Jaruszowic, student trzeciego roku Wydziału Aktorskiego Szkoły Filmowej w Łodzi, zdobył nagrodę Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu podczas Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu.
PPA to jeden z najbardziej znanych polskich festiwali, cieszący się niesłabnącą pozycją i prestiżem w środowisku aktorskim. Częścią przeglądu jest Konkurs Aktorskiej Interpretacji Piosenki, w którym startują młodzi wykonawcy. Antoni Jaruszowic zgłosił się do niego z dwiema piosenkami, które sam zaaranżował.
- To był pierwszy konkurs, na jaki odważyłem się pojechać, ale ważny dla mnie. Od zawsze, gdy myślałem o jakimś festiwalu, to właśnie o tym - opowiada. - Zaśpiewałam „Cud i miód” ze słowami Wojciecha Młynarskiego oraz „Umarłe słowa” Grzegorza Ciechowskiego z czasów, gdy występował jako Obywatel GC.

Konkurs ma trzy etapy. Pierwszy - tylko przed jury. Drugi, już z publicznością, odbywał się w Sali Koncertowej Radia Wrocław. Koncert finałowy, podczas którego festiwalowa publiczność poznała laureatów, został zorganizowany w Teatrze Muzycznym Capitol. Wśród jurorów był aktor i wokalista Piotr Rogucki, znany między innymi z zespołu Coma. Galę transmitowała na żywo TVP Kultura. Antoni podczas koncertu brawurowo zaśpiewał oraz zagrał na gitarze klasycznej.
- Gitara towarzyszy mi od dziecka. Fascynuje mnie muzyka flamenco, hiszpańskie rytmy, więc chciałem to połączyć z aktorstwem, które jest teraz obecne w moim życiu - mówi młody aktor.

Nagrodzie Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu towarzyszy sesja nagraniowa oraz miksowanie i mastering zarejestrowanych utworów.
- Chciałbym nagrać mój autorski materiał. Mam trochę pomysłów, które skrywam w szufladzie, może to właśnie ten moment, aby nad nimi popracować i pokazać je szerzej - zapowiada Antoni. - Interesują mnie akustyczne brzmienia: gitara, pianino, kontrabas, skrzypce. To moje wymarzone instrumentarium na tę płytę.

Organizowany od 1976 roku Przegląd Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu dla wielu aktorów stawał się trampoliną do kariery.
- Wiem, że przegląd może być taką przepustką, tym bardziej, że w jury zasiadają reżyserzy, którzy ciągle coś robią w Polsce. Ale czy będzie przepustką dla mnie? Zobaczymy. Natomiast nie spodziewałem się, że tak wiele osób śledzi przegląd i kibicuje wykonawcom. Dopiero po koncercie finałowym okazało się, jaka to skala - mówi Antoni.
Jego warunki głosowe, które tak zachwyciły jurorów oraz publiczność, nie wzięły się znikąd. Antoni Jaruszowic pochodzi z Tarnowskich Gór, ale uczył się w szkole muzycznej drugiego stopnia w Katowicach. Pianina jazzowego i wokalistyki jazzowej.
- Po maturze rozważałem studia w akademii muzycznej, ale z tyłu głowy miałem też szkołę filmową. Zdawałem i na jazz, i na aktorstwo. Finalnie jestem tutaj i cieszę się z tego. Ta szkoła pozwala się wszechstronnie rozwijać. Kładzie nacisk na istotę zawodu aktora, na jego niekomercyjność. I to mnie pociąga - mówi Antoni. I choć na razie skupia się głównie na studiowaniu, właśnie wchodzi do obsady spektaklu dyplomowego starszych kolegów, czyli „Pułapki” Tadeusza Różewicza granej w Teatrze Studyjnym w Łodzi. Rozważa też udział w kolejnym konkursie. Równie prestiżowym Festiwalu „Pamiętajmy o Osieckiej”.

- Nie wiem, jaka będzie moja droga zawodowa, ale inspirujący jest przykład Piotra Roguckiego, który był w jury wrocławskiego przeglądu. On od lat łączy aktorstwo, udział w filmach i serialach, z nagrywaniem muzyki i trasami koncertowymi. Marze o takiej ścieżce - zdradza Antoni.
aa/fot. Tomasz Grala, Arch. PPA
Galeria
https://www.lodzkie.pl/strona-glowna/aktualnosci/lodzkie-dla-mlodych-oczarowal-jurorow-glosem-i-charyzma-przywiozl-nagrode-z-prestizowego-konkursu#sigProId48f71c8e2a
