Anioły, które pomagają. Gdy malowanie staje się terapią.
wtorek, 13 stycznia 2026Dzieci malują, żeby leczyć emocje, wyrzucić z siebie smutek i napięcie, a ich wyobraźnia potrafi zaskakiwać pomysłami pełnymi artyzmu i świeżego spojrzenia na świat. Ogólnopolski Konkurs Plastyczny „Anioły – Niebiesko-Różowe Anioły Picassa” pokazuje, że malowanie może być nie tylko zabawą, ale prawdziwą terapią dla duszy, a każda praca jest niepowtarzalną historią.

W dzisiejszych czasach, gdy tempo życia i codzienne wyzwania bywają dla najmłodszych przytłaczające, sztuka staje się dla nich bezpiecznym azylem. Malowanie pozwala nazwać to, czego nie da się jeszcze ubrać w słowa, i wyrzucić z siebie emocje – smutek, lęk czy złość. – Czasami problemy dzieci są ogromne, przeogromne. Zamiast zapadać się w sobie, chcę, aby malowały. Wtedy wyrzucają z siebie ból, napięcie i trudne emocje – mówi organizatorka konkursu, Ewa Chłód.

Pomysłodawczynią konkursu jest artystka plastyk i pedagog, która od 15 lat prowadzi zajęcia plastyczne w łódzkiej Pracowni Plastycznej „Indygo”, działającej przy Centrum Zajęć Pozaszkolnych nr 3 w Łodzi. – Malowanie to terapia dla duszy. Dzieci wchodzą w świat sztuki i tam mogą upuścić to, co je boli, co je przytłacza. Widzimy, jak malując, uwalniają się od zmartwień i stresu. To niezwykle ważne w dzisiejszym życiu, które tak bardzo je przerasta – dodaje.

W tegorocznej edycji konkursu napłynęło 768 prac z całej Polski, spośród których wyłoniono 152 dzieła zakwalifikowane do I etapu. Ostatecznych laureatów poznamy 15 stycznia, a nagrodzonych zostanie około 40 uczestników, których prace wyróżniają się dojrzałością artystyczną, indywidualnym spojrzeniem na świat i niepowtarzalnym pomysłem.
Konkurs od lat wyróżnia się prawdziwym artyzmem dziecięcych prac. To nie są prace sztampowe – każda jest osobną historią, pełną emocji i indywidualnej wrażliwości. – Czasem pomysł na pracę dosłownie zwala z nóg. Widać w nich niezwykłą wrażliwość i świeże spojrzenie na świat. Dzieci nie kopiują schematów, tworzą własne światy, a anioły stają się ich osobistymi przewodnikami – mówi Ewa Chłód.

Różnorodność technik jest ogromna. Wśród prac pojawiają się tradycyjne farby, kredki, pastele, ale także anioły malowane kawą, które zachwycają nietypową fakturą i ciepłem barw. – Niektóre prace są tak pomysłowe i pełne artyzmu, że pojawiła się propozycja, aby je sprzedawać. To pokazuje, jak mocno dziecięca kreatywność i talent są zauważalne w szerszej przestrzeni – dodaje organizatorka. Czasem anioł na wernisażu „wisi do góry nogami”, co zmusza dorosłych do patrzenia na dzieło z zupełnie innej perspektywy.

Wernisaże konkursu to chwile, które najbardziej zapadają w pamięć. – Na wernisażach są uśmiechy dzieci, czasem łzy radości, a czasem zaskoczenie. Widać dumę dzieci, które po raz pierwszy czują, że ktoś naprawdę zauważył ich talent i emocje włożone w pracę. Te chwile zostają w sercu i dają ogromną satysfakcję – opowiada Ewa Chłód.
Coraz częściej w konkurs angażują się także rodzice. Wspierają dzieci emocjonalnie i organizacyjnie, a czasem proponują sprzedaż prac, dzięki czemu konkurs może się rozwijać i docierać do kolejnych młodych twórców.
Ewa Chłód podkreśla także wsparcie swojego przełożonego w Centrum, który nie szczędzi środków finansowych na realizację konkursu, kierując się dobrem dzieci i młodych twórców. – To piękny gest i prawdziwe okazanie serca – dodaje.
Ogólnopolski Konkurs Plastyczny „Anioły – Niebiesko-Różowe Anioły Picassa” to dziś znacznie więcej niż wydarzenie artystyczne. To przestrzeń, w której uczestnicy mogą być wysłuchani bez słów, a ich malowanie staje się nie tylko terapią, ale też sposobem wyrażenia siebie i odkrywania świata w sposób niepowtarzalny, świeży i autentyczny.
Agnieszka Lubiatowska. foto: Tomasz Grala, E. Chłód.
Galeria
https://www.lodzkie.pl/strona-glowna/aktualnosci/anioly-ktore-pomagaja-gdy-malowanie-staje-sie-terapia#sigProId9da84462f3
