Przejdź do treści Przejdź do menu głównego Przejdź do wyszukiwarki

Siatkówka. Na finał czekały siedem lat

środa, 8 kwietnia 2026

Wielkie emocje przeżywaliśmy w półfinale Tauron Ligi pomiędzy PGE Budowlanymi Łódź, a Uni Opole. Ostatecznie Łodzianki pokonały na wyjeździe Opolanki 3:2 po siedmiu latach przerwy awansowały do finału!

Mocnym akcentem rozpoczęły mecz gospodynie , które po skutecznym ataku Uxue Guereki prowadziły 10:5. Lepsza zagrywka i skuteczność sprawiła, że po efektownym pościgu wyszły na prowadzenie 15:14. Budowlane nie zwalniały tempa, a głównie dzięki skuteczności Rodiiki Buterez i Saszy Planinsec powiększały prowadzenie.

Dobra końcówka w wykonaniu Opolanek doprowadziła jednak do stanu po 24 i tym samym gry na przewagi. W niej Gospodynie, które dzięki punktom Katarzyny Zaroślińskiej-Król i Helvig przechyliły szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

W drugiej partii po wyrównanym początku, później warunki zaczęły dyktować Budowlane. Po posłaniu piłki w aut przez Zaroślińską-Król było 13:9 dla Łodzianek. Drużyna trenera Macieja Biernata trzymała seta pod kontrolą. Po zbiciu Planinsec Budowlane miały setballa (24:18). Opolankom udało się obronić trzy piłki, ale potem partię zamknęła Alicja Grabka.

Mocnym akcentem 5:1 rozpoczęły trzecią partię gospodynie. Pościg Łodzianek pozwolił im zbliżyć się do rywalek na jedno oczko (10:11). Długo nie mogły jednak doprowadzić do remisu, udało się to dopiero w końcówce po błędzie Guereki było po 23. Udany atak Damaske dał setballa, chwilę później partię zamknęła Storck i było 2:1 dla Budowlanych.

Niezrażone niepowodzeniem gospodynie walczyły dalej i ponownie lepiej rozpoczęły czwartą partię (13:7). W kolejnych zagrywkach Wilczyce powiększały prowadzenie i pewnie wygrały odsłonę, doprowadzając do tie-breaku.

W decydującym secie panie toczyły wyrównany bój. Końcówka należała do Łodzianek. Po bloku Planinsec miały meczbola 14:12, a chwilę później partię zamknęła Storck.

Zwycięstwo w tym meczu dało Łodziankom awans do wielkiego finału na który czekały siedem lat. To będzie trzeci finał w dziejach klubu, który mecze o złoto toczył w 2017 i 2019 r.