Przejdź do treści Przejdź do menu głównego Przejdź do wyszukiwarki

Ratownik medyczny z Łodzi mistrzem Polski

piątek, 19 września 2025

Jakub Panasiuk, ratownik medyczny z Łodzi, zdobył pierwsze miejsce w konkurencji motocykli ratunkowych podczas XXII Ogólnopolskich Mistrzostw w Ratownictwie Medycznym w Białymstoku. To nie tylko ważne wyróżnienie. Nagroda jest potwierdzeniem, że w naszym regionie pomoc medyczna jest na najwyższym poziomie.

Na co dzień pan Jakub pracuje w Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi, podległej Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Łódzkiego. Jednocześnie uczy przyszłych medyków w Zakładzie Medycyny Ratunkowej i Medycyny Katastrof Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Ratownikiem jest od 18 lat. Jak sam przyznaje, początkowo chciał iść na studia lekarskie, ale los pokierował go w stronę ratownictwa i dziś nie wyobraża sobie innej drogi.

Motocykle towarzyszą mu od nastoletnich lat.

– Od piętnastego roku życia, a może i wcześniej, jeździłem na motorynkach, motocyklach i wszystkim, co miało dwa koła i silnik. Rowerem też, ale najbardziej motocyklami – wspomina pan Jakub.

Kiedyś marzył tylko o tym, by połączyć jazdę z zawodem. Dziś jeździ na motocyklu ratunkowym już szósty sezon i nazywa to swoją pracą marzeń. – Ratownictwo to moja największa pasja, motocykle to druga. Tu one się spotykają – mówi z uśmiechem ratownik.

Jedną interwencję zapamiętał szczególnie. – Chodziło o dziecko. Nie było w bardzo ciężkim stanie, ale w trakcie badania zorientowaliśmy się z kolegą, że jest poparzone papierosami, że jest po prostu maltretowane. Musieliśmy użyć fortelu, aby bezpiecznie wydobyć je z domu. Na szczęście obyło się bez przepychanek, ale to wezwanie zapadło mi w pamięć – wspomina ratownik.

Często znajomi pytają go o dramatyczne wypadki i ciężkie urazy, ale znacznie mocniej działają na niego historie związane z cierpieniem psychicznym.

– Pamiętam dzieci, które bawiły się niedopałkami papierosów, podczas gdy ich rodzice byli pijani. To właśnie takie sytuacje poruszają najbardziej. Bo wypadek jest wypadkiem, wtedy działamy i możemy pomóc. A kiedy tragedia dzieje się powoli, obok, nie zawsze mamy wpływ, by to zmienić. Wtedy działają inne służby, a w nas zostaje wrażenie bezradności – opowiada.

Nie ukrywa też, że bardzo poruszają go wypadki motocyklistów oraz sytuacje, w których widzi w oczach ludzi pustkę i rezygnację.

– Pamiętam potrącenie kobiety przez pociąg. Chciała w ten sposób skończyć życie. Ale w pamięci najmocniej została mi rozmowa z maszynistą. Nic mu się fizycznie nie stało, ale jego oczy… Tak pustych oczu już chyba nigdy nie chciałbym zobaczyć” – dodaje ratownik.

Sukces pana Jakuba w ogólnopolskich mistrzostwach to nie tylko osobiste zwycięstwo. Ta nagroda pokazuje jak ważna jest rola ratowników. To dowód doskonałych umiejętności, ale przede wszystkim wyjątkowe osiągnięcie, które potwierdza najwyższy poziom profesjonalizmu.

 

AK, MR