Nowy trener Widzewa wierzy w zawodników i trybuny
piątek, 6 marca 2026- Gdybym nie wierzył w zwycięstwo z Lechem, poprosiłbym o zatrudnienie w poniedziałek - powiedział na swojej pierwszej konferencji jako trener Widzewa Łódź Aleksandar Vuković.
Na konferencji prasowej przed meczem z mistrzem Polski Lechem Poznań przedstawiony został nowy szkoleniowiec walczącego o utrzymanie w ekstraklasie Widzewa Łódź. Jest nim - jak pisaliśmy wczoraj - Serb z polskim paszportem, 46-letni Aleksandar Vuković, były trener Piasta Gliwice, a wcześniej szkoleniowiec i piołkarz Legii Warszawa. Z Legią wygrywał mistrzostwa Polski jako piłkarz i trener. Umiejętnie bronił ją też przed spadkiem z ekstraklasy.
- To dla mnie bardzo pozytywny moment i duże wyróżnienie - zaczął swoją wypowiedź na konferencji Aleksandar Vuković. - Widzew to klub z dużą historią i tradycją. To wybitne miejsce dla pracy każdego trenera, choć moment jest nienajlepszy.
Szkoleniowiec przyznał, że temat jego zatrudnienia w łódzkim klubie pojawił się dopiero po wtorkowym odpadnięciu Widzewa z rozgrywek o Puchar Polski. - Byłem ukierunkowany raczej na zagraniczny projekt. Wyglądało na to, że sprawa jest bliska zamknięcia. To był klub z rejonu Bałkanów. Ale jak zobaczyłem determinację, jaką wykazują się ludzie, żeby mnie tu sprowadzić, podjąłem szybką decyzję - opowiadał Serb o swoim zatrudnieniu. - Nie pierwszy raz będę pracował pod dużą presją na poprawę sytuacji drużyny. Jestem gotów wziąć tę odpowiedzialność.
Mówiąc o pomyśle na Widzew, trener Vuković podkreślał, że w futbolu najważniejsze jest, jaki zespół się tworzy. - Nie robią tego indywidualności, ale ludzie którzy go tworzą, muszą budować zespół. Moim zadaniem jest stworzyć grupę ludzi, która będzie tworzyła jedność i pchała drużynę w dobrą stronę - mówił trener. - Trzeba być zespołem, drużyną, bo to tworzy różnicę w tym sporcie.
Nowy trener zdaje sobie sprawę z klasy najbliższego przeciwnika, Lecha Poznań, ale liczy na walkę swoich zawodników i doping kibiców. - Lech to zespół w formie, zgrany, mistrz Polski, ale mamy prawo zawalczyć o pełną pule. To, co mnie skłaniało, żeby przyjść tutaj, to jest atmosfera, jaką zapamiętałem z tego stadionu. On będzie naszą siłą. Zrobimy wszystko, żeby dla Lecha też to był trudny mecz. Gdybym nie wierzył w zwycięstwo z Lechem, poprosiłbym o zatrudnienie w poniedziałek - dodał na zakończenie.
jg
