Łódzkie zachwyca. Pałac, który dostał drugie życie. Historia niezwykłej rezydencji w Rudzie
piątek, 26 czerwca 2026Jeszcze kilka lat temu niewielu wierzyło, że pałac w Rudzie uda się uratować. Opuszczony, zniszczony i przez lata pozbawiony gospodarza wydawał się skazany na powolną ruinę. Dziś znów tętni życiem. Trwa kompleksowy remont, który ma przywrócić dawną świetność jednej z najcenniejszych XIX-wiecznych rezydencji ziemi wieluńskiej. Co ważne, odrestaurowany zabytek nie stanie się muzealnym eksponatem. Ma służyć mieszkańcom jako miejsce wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami i seniorów.
Rezydencja rodu Taczanowskich
Historia pałacu jest niemal tak bogata jak historia samej Rudy – jednej z najstarszych miejscowości ziemi wieluńskiej. Przez wieki majątek należał do różnych właścicieli, jednak największy wpływ na jego rozwój miała rodzina Taczanowskich. To właśnie z jej inicjatywy w 1851 roku powstał okazały pałac w stylu neorenesansowym. Inicjatorem budowy był Emanuel Taczanowski. Historycy przypuszczają, że rezydencję wzniesiono z wykorzystaniem murów starszego spichlerza.
Dwukondygnacyjny pałac z charakterystycznym czterokolumnowym portykiem, bocznymi ryzalitami i balkonami otacza rozległy park krajobrazowy założony w połowie XIX wieku. Była to reprezentacyjna siedziba właścicieli majątku i zarazem centrum dobrze prosperującego folwarku.
Już w połowie XIX wieku dobra w Rudzie uchodziły za nowoczesne i wzorowo prowadzone. Dwór otaczał rozległy ogród pełen drzew owocowych, a zabudowania gospodarcze – stodoły, spichlerze, stajnie i oficyny – tworzyły nowoczesne jak na swoje czasy zaplecze gospodarcze.

Od świetności do zapomnienia
Po śmierci Emanuela Taczanowskiego majątek przejął jego syn Gustaw. Rodzina pozostawała właścicielem dóbr aż do wybuchu II wojny światowej. Po jej zakończeniu majątek został znacjonalizowany. Powstało tu Państwowe Gospodarstwo Rolne, a dawny pałac przestał pełnić funkcję ziemiańskiej rezydencji. Urządzono w nim mieszkania dla pracowników oraz bibliotekę. W latach pięćdziesiątych przy bramie wjazdowej wybudowano blok mieszkalny, który zmienił historyczny układ całego założenia.
Choć w latach osiemdziesiątych wykonano częściowy remont, obejmujący wymianę dachu, więźby dachowej i części stropów, zabrakło pieniędzy na dokończenie prac. Po likwidacji PGR pałac pozostawał opuszczony i z roku na rok popadał w coraz większą ruinę.
Jeszcze kilkanaście lat temu jego stan budził ogromny niepokój. Niszczały ściany, zawilgocone wnętrza i zdewastowane instalacje, a część wyposażenia została rozkradziona. Mimo to przetrwały oryginalne parkiety z różnych gatunków drewna, XIX-wieczne drzwi, fragmenty boazerii, wnękowe szafy oraz pozostałości historycznych dekoracji ściennych. To właśnie one przypominały o dawnej świetności pałacu.

Wielki projekt „Ruda”
Przełom nastąpił w 2020 roku, kiedy pałac wraz z parkiem i dawnymi zabudowaniami folwarcznymi kupiło Stowarzyszenie „Tacy Sami” z Wielunia. Organizacja od lat działa na rzecz osób z niepełnosprawnościami i od początku miała ambitny plan przywrócenia temu miejscu życia.
– Kiedy sześć lat temu kupowaliśmy pałac w Rudzie wraz z otaczającymi go zabudowaniami i parkiem, wielu pukało się w czoło. Budynek był w bardzo złym stanie technicznym, ale od początku widzieliśmy w nim ogromny potencjał. Nie chcieliśmy ratować tylko zabytku – naszym celem było stworzenie miejsca, które będzie służyło ludziom. Tak narodził się projekt „Ruda”. Dziś funkcjonują już tutaj Warsztaty Terapii Zajęciowej, a kolejnym etapem będzie uruchomienie w pałacu Domu Dziennego Pobytu dla około 80 seniorów. Powstanie również Muzeum Wsi i Rolnictwa oraz miejsce aktywizacji zawodowej osób z niepełnosprawnościami. Wszystkie te elementy wzajemnie się uzupełniają i tworzą spójną całość – mówi Waldemar Kluska, prezes Stowarzyszenia „Tacy Sami”.

W pierwszej kolejności wyremontowano dawne zabudowania gospodarcze. To właśnie tam rozpoczęły działalność Warsztaty Terapii Zajęciowej, z których korzysta 25 osób z niepełnosprawnościami. Powstaje również ogród sensoryczny, który będzie służył uczestnikom warsztatów, przyszłym pensjonariuszom domu seniora oraz mieszkańcom szukającym miejsca wyciszenia i terapii.
Pałac odzyskuje dawny blask
Dopiero po przygotowaniu zaplecza rozpoczęły się prace przy samym pałacu. Ich zakres jest ogromny – od zabezpieczenia konstrukcji budynku i fundamentów po odtworzenie historycznych detali architektonicznych oraz przystosowanie wnętrz do nowych funkcji.
– Za nami ogrom pracy, choć wielu osobom wydaje się, że remont dopiero się zaczyna. Przez ponad dwa lata przygotowywaliśmy dokumentację, uzgadnialiśmy projekt z konserwatorem zabytków i kompletowaliśmy finansowanie. W ostatnich miesiącach udało się wykonać jedne z najważniejszych robót – wyremontowaliśmy fundamenty i piwnice, odnowiliśmy elewację oraz wymieniliśmy wszystkie okna. Co ważne, dużą część dekoracji sztukatorskich wykonujemy własnymi siłami. Stworzyliśmy specjalną pracownię, w której przygotowujemy formy i odlewy elementów ozdobnych, dzięki czemu pałac stopniowo odzyskuje swój historyczny wygląd. Przed nami najtrudniejszy etap, czyli kompleksowy remont wnętrz. Jeśli uda się pozyskać kolejne środki, wierzymy, że w ciągu dwóch lat zakończymy całą inwestycję – podkreśla Waldemar Kluska.

Ponad 150 tysięcy złotych na kolejne prace
Ratowanie pałacu wspiera również samorząd województwa. W tegorocznej edycji programu „Łódzkie dla zabytków” Stowarzyszenie „Tacy Sami” otrzymało z budżetu Województwa Łódzkiego ponad 150 tys. zł dotacji przyznanej przez Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego. Środki zostaną przeznaczone na remont zabytkowej stolarki okiennej. To kolejny etap konsekwentnie prowadzonej rewitalizacji, dzięki której pałac odzyskuje dawny wygląd, zachowując jednocześnie swoją historyczną wartość.

Zabytek, który będzie służył ludziom
To przedsięwzięcie ma wymiar znacznie większy niż zwykły remont zabytku. Przez dziesięciolecia pałac był symbolem zaniedbań i przemijania. Dziś staje się przykładem, że ratowanie dziedzictwa kulturowego może jednocześnie odpowiadać na współczesne potrzeby społeczne.
– To nie będzie tylko odnowiony pałac. Chcemy stworzyć miejsce, które będzie żyło przez cały rok i będzie otwarte dla mieszkańców. W spichlerzu planujemy utworzyć Muzeum Wsi i Rolnictwa, w którym znajdzie się już blisko trzy tysiące zgromadzonych eksponatów. Będą one odnawiane przez uczestników naszych warsztatów. Zależy nam, aby historia tego miejsca łączyła się z nowoczesną rehabilitacją, edukacją i aktywizacją społeczną. Właśnie taki jest sens całego projektu – uratować cenny zabytek i jednocześnie stworzyć przestrzeń, która będzie służyła kolejnym pokoleniom – podsumowuje Waldemar Kluska.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, za dwa lata dawny pałac Taczanowskich znów będzie tętnił życiem. Tym razem nie jako prywatna rezydencja ziemiańska, ale miejsce otwarte dla mieszkańców – przestrzeń spotkań, rehabilitacji, edukacji i wzajemnej pomocy. To najlepszy dowód na to, że zabytki mogą mieć nie tylko piękną przeszłość, ale także ważną przyszłość.
bg.
zdjęcia: Marcin Romanik
Galeria
https://www.lodzkie.pl/strona-glowna/aktualnosci/lodzkie-zachwyca-palac-ktory-dostal-drugie-zycie-historia-niezwyklej-rezydencji-w-rudzie#sigProIdaf4d9393c8
