Łódzkie pełne tradycji. Majowe wieczory przy kapliczkach
czwartek, 14 maja 2026„Już się zbliżył miesiąc maj, już rozkwita ziemski raj, dziś swej Matce i swojej pani każdy cześć i chwałę daj”. Blisko wieczora, gdy majowe powietrze wypełnia zapach kwitnących drzew i łąk, przy przydrożnych kapliczkach i krzyżach w całym Łódzkiem rozbrzmiewa śpiew pieśni maryjnych. Tak mieszkańcy oddają hołd Matce Bożej pielęgnując przepiękną tradycję „majowego".

Wieczorne spotkania i modlitwy ku czci Maryi to zwyczaj głęboko zakorzeniony w kulturze ludowej w województwie łódzkim. „Chwalcie łąki umajone” czy „Serdeczna matko” śpiewają wszystkie pokolenia. Tak na pewno jest w powiecie opoczyńskim, gdzie dodatkowo na koniec tego miesiąca od ponad dwudziestu lat odbywa się Festiwal Pieśni i Poezji Maryjnej w Mroczkowie Gościnnym.

- Czcijmy to, bo to jest cudowne, to piękna tradycja naszego regionu, naszej pięknej ziemi opoczyńskiej – podkreśla Anna Orłowska z Kraśnicy.

Zeszyty pełne pieśni
Pani Zofia Warczyńska śpiewa od dzieciństwa. – Śpiewała moja mama, moja babcia. Jak byłam dzieckiem, to się szybko zganiało z pola krowy, żeby jeszcze zdążyć zaśpiewać, jak się już robiło szaro. Bardzo dużo ludzi wtedy przychodziło, młodzież, dzieci, wszyscy – wspomina. Pieśni wszyscy znali na pamięć, mieszkańcy mieli też swoje prywatne śpiewniki – zeszyty z zapisanymi słowami. – Te pieśni były przeróżne. Teraz śpiewamy głównie to, co jest śpiewane w kościele na majowym, ale moja mama miała cały zeszyt spisanych pieśni, których dziś się już nie śpiewa – dodaje pani Zofia. Jak przypomina, każdy wieczór kończył się Apelem Jasnogórskim i pieśnią na pożegnanie. - Już Ci słoneczko zaszło, nastąpiła ciemna noc, więc nabożnie zaśpiewajmy Maryi na dobranoc – intonuje pani Zofia.

Nie tylko modlitwa
Tak jak kiedyś, tak i dziś, mieszkańcy spotykają się pod kapliczkami i przydrożnymi krzyżami. Dawniej, na początku maja wszystkie miejsca kultu były „ubierane” na majówkę. Ze wstążek, kwiatów i mchu powstawały „korony”, dekoracje, zdobiące kapliczki. Panie wiły je w stodołach, a potem przenosiły na kapliczkę, przy której spotykały się cały maj.
Majowe modlitwy były codziennym zwyczajem, ale i okazją do spotkania mieszkańców, a nawet do … zalotów. Pod kapliczki podjeżdżali kawalerowie i obserwowali dziewczyny, które licznie uczestniczyły w modlitwach.
Żywa tradycja
Dziś, w wielu częściach województwa, „majowe” odbywa się w kościołach, ale tradycja śpiewania i modlitw w plenerze jest cały czas żywa. W większości mieszkańcy uczestniczą w nich „po cywilnemu” i nie tak licznie, jak kiedyś. – Jako starsze kobiety uczymy tego zwyczaju piąte pokolenie dziewczynek. 24 lata temu reaktywowałam KGW w Kraśnicy i ówczesne dziewczynki powychodziły już za mąż, a dziś śpiewać przychodzą ich dzieci – podkreśla Anna Orłowska.

Są jednak ciągle miejsca w Łódzkiem, gdzie majowe wygląda jak za dawnych lat. Tak jest np. w gminie Ręczno, gdzie na straży tej pięknej tradycji stoi zespół ludowy Ręczynianki. Panie mają oryginalne stroje i za każdym razem spotykają się przy innej kapliczce na terenie całej gminy. Najbliższa okazja do śpiewania razem z nimi to piątek, 15 maja w Wielkopolu naprzeciw przystanku (godz. 18) lub 29 maja w Łęgu Ręczyńskim.

W tym roku tradycję „majowego” w ludowym wydaniu przypomniał zespół śpiewaczy Ksinżoki, który hołd Maryi oddał na początku maja w Skansenie w Maurzycach czy wielopokoleniowy zespół Opoczyńskie Nuty, który chwalił łąki umajone przy kapliczce w pobliżu Kraśnicy.
Zaśpiewać Maryi
Już za dwa tygodnie pięknych pieśni Maryjnych będzie można posłuchać w Mroczkowie Gościnnym. Tutejszy kościół od 23 lat organizuje Festiwal Pieśni i Poezji Maryjnej. To wydarzenie religijno-kulturalne, które przyciąga wielu mieszkańców nie tylko powiatu opoczyńskiego. Wśród uczestników są dzieci, młodzież, Koła Gospodyń Wiejskich oraz zespoły artystyczne. Śpiewają pieśni znane i popularne w całej Polsce, ale i te znane tylko lokalnie, dzięki czemu są utrwalane dla kolejnych pokoleń.

- Celem tego festiwalu jest popularyzowanie pieśni maryjnych, nie tylko właśnie przez śpiewanie przy kapliczkach, ale też pokazanie się szerszej publiczności, czyli każdy z kół gospodyń prezentuje własną pieśń maryjną, a jest tych kół gospodyń bardzo dużo – mówi Kamila Biniek, instruktor zespołu Opoczyńskie Nuty, który od lat bierze udział w wydarzeniu.
kw/fot. P. Wajman
Galeria
https://www.lodzkie.pl/strona-glowna/aktualnosci/lodzkie-pelne-tradycji-majowe-wieczory-przy-kapliczkach#sigProId468eea32f8
