Przejdź do treści Przejdź do menu głównego Przejdź do wyszukiwarki

Lekarka z Bełchatowa będzie reprezentować Polskę w parasnowboardzie podczas igrzysk Milano-Cortina

piątek, 20 lutego 2026

Lekarka ze szpitala w Bełchatowie będzie reprezentować Polskę w parasnowboardzie podczas Zimowych Igrzysk Paraolimpijskich Milano-Cortina 2026. Na co dzień Natalia Siuba-Jarosz pracuje w Zakładzie Diagnostyki Obrazowej. Jest w trakcie specjalizacji z radiologii. Teraz obok pracy z pacjentami czeka ją kolejne wielkie wyzwanie – start na najważniejszej sportowej arenie.

Natalia Siuba-Jarosz od kilku lat z powodzeniem łączy dwa wymagające światy: medycynę i sport. Reprezentuje Polskę w zawodach parasnowboardowych w kraju i za granicą. W jej dorobku jest m.in. zdobycie Pucharu Europy w sezonie 2023/2024 oraz udział w mistrzostwach świata w hiszpańskiej La Molina.

Dwie pasje

– Łączę pracę lekarza z parasnowboardem. Obie te role wymagają odpowiedzialności, koncentracji i konsekwencji. Nie ukrywam, że to ogromne wyzwanie logistyczne, ale czuję, że te dwie pasje wzajemnie się uzupełniają – mówi Natalia Siuba-Jarosz.

Jak podkreśla, w szpitalu liczy się precyzja, spokój i decyzje podejmowane pod presją. Na stoku jest podobnie, tylko zamiast aparatury jest prędkość, rytm i ułamki sekund. Najtrudniejsze bywa pogodzenie dyżurów, treningów, rehabilitacji i podróży.

– Paradoksalnie sport pozwala mi żyć tu i teraz. W medycynie często myślimy o przyszłości pacjentów, analizujemy przeszłość, zastanawiamy się, czy mogliśmy zrobić coś lepiej. Na stoku liczy się chwila. Medycyna z kolei pomaga mi w sporcie, daje świadomość ciała, regeneracji i własnych granic – dodaje.

Natalia Siuba-Jarosz podkreśla, że to nie jest tylko hobby po pracy. To dwa światy, które wzajemnie się wzmacniają. – Da się żyć na serio na dwóch frontach. Trzeba mieć odwagę, dyscyplinę i ludzi wokół, którzy to rozumieją i wspierają – mówi.

Siła, która inspiruje

Pani doktor przyznaje, że łączenie treningów z życiem zawodowym nie jest łatwe. – Czasem po dwóch dyżurach marzę tylko o śnie. Ale wiem, że to właśnie pasja pomaga mi wstać, wyjść z domu i znaleźć sens, gdy codzienność przytłacza. Wierzę, że każdy lekarz potrzebuje czegoś, co przypomina mu, że poza szpitalem też toczy się życie: barwne, nieprzewidywalne i prawdziwe – mówi.

Szpital w Bełchatowie podlega Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Łódzkiego.

Trzymamy mocno kciuki za start i kibicujemy pani doktor z całego serca.

 

AK