Przejdź do treści Przejdź do menu głównego Przejdź do wyszukiwarki

Intrygujące odkrycia podczas remontu Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi

środa, 22 kwietnia 2026

Konserwatorzy odkryli między innymi, jak na przestrzeni ostatnich 120 lat malowane były ściany we wnętrzach. Natknęli się też na… zamurowane podczas rozbudowy muzeum okno. Postępy prac oglądali goście z Francji.

To już ósmy miesiąc remontu w Muzeum Archeologicznym i Etnograficznym w Łodzi, czyli jednej z najważniejszych inwestycji w placówkach kultury w naszym regionie. Trwa kompleksowa modernizacja dwóch kolejnych części muzeum - zabytkowych budynków, które stoją od strony Placu Wolności.

001_3.jpg

Ekipy budowalne i konserwatorzy często są zaskakiwani ciekawymi odkryciami. Przykłady?  W jednym z pomieszczeń budynku frontowego odkryte zostało okno. Niegdyś można było przez nie wyjrzeć na dziedziniec muzeum. Zostało zamurowane, gdy w latach 60. XX wieku dobudowany został budynek C.

002_8.jpg

- Nie widzieliśmy o tym oknie, dopóki nie rozpoczęły się prace w tym pomieszczeniu. Zostawimy je jako świadka historii - zapowiada Joanna Łuczywek, zastępca dyrektora Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi.

Konserwatorzy skrupulatnie odsłaniają też kolejne warstwy farb, którymi pomalowane były ściany we wnętrzach remontowanych budynków. Jak się okazało, najstarsza warstwa miała kolor bladoróżowy, na którym położony został niebieski szablon. Ściana był zwieńczona fioletowo-brązowym paskiem.

- To odkrycia, dzięki którym widać też, gdzie był strop, zanim budynek został nadbudowany - wyjaśnia Joanna Łuczywek.

Prace pozwoliły ustalić, że przez ostatnie 120 lat ściany były malowane na cztery kolory: blady róż, delikatny błękit, delikatną zieleń i ecru. Fragmenty tych historycznych malowań zostaną zachowane dla zwiedzających.

011_4.jpg

- Powstanie z nich swego rodzaju obraz, który zostanie obramowany. Będzie to nasz kolejny świadek historii - zdradza Joanna Łuczywek. - Takie historyczne fragmenty zostawimy na każdej z kondygnacji budynków.

Jak dodaje dyrektor Łuczywek, do tej pory podczas remontu zużytych zostało 11 gruszek betonu, zużyto 40 ton stali do wzmocnienia ścian i stropów, wywieziono około 20 tysięcy ton gruzu. Część prac wymaga benedyktyńskiej cierpliwości. W budynku C odnawiane są na przykład zabytkowe schody z lastryko - uzupełniane są ubytki w poszczególnych stopniach. Roboty są czasochłonne. W ciągu trzech miesięcy odrestaurowano 10 stopni.

005_5.jpg

- Według zaleceń konserwatora zabytków, musimy to robić tak, aby nie było widać różnic między tym, co oryginalne, a tym, co odtworzone - mówi Joanna Łuczywek.

Trwa także renowacja zabytkowych, datowanych na przełom wieków XIX i XX, drewnianych drzwi z muzealnych wnętrz. Jest ich w sumie 36. Dawny blask odzyskało już 10. Odnowiono je, usuwając warstwa po warstwie stare pokrycia lakiernicze, konserwując i malując. Do wymiany jest także 181 okien.

018.jpg

- Szacujemy, że  do października będzie tu nowa stolarka okienna - mówi Krzysztof Szurgot z Przedsiębiorstwa KJS, wykonawcy robót.

We wtorek, 21 kwietnia remont w muzeum oglądali goście z Francji, czyli przedstawicielki francuskiej organizacji Rempart, specjalizującej się w renowacji i konserwacji zabytków oraz organizacji wolontariackich obozów poświęconych dziedzictwu kulturowemu. To rewizyta, która stanowi kontynuację współpracy z poprzednich lat. W 2025 roku przedstawiciele naszego muzeum odwiedzili Francję, aby zapoznać się z funkcjonowaniem takich obozów. Wizyta Francuzek ma pomóc wybrać lokalizację obozów, które będzie mogło organizować muzeum. W programie są odwiedziny w należących do MAiE średniowiecznym grodzisku w Tumie i skansenie w Kwiatkówku oraz w Parku Kulturowym Wietrzychowice, gdzie od kilku lat prowadzone są badania archeologiczne.

Zakończenie remontu zostało zaplanowane na grudzień 2028 roku. To druga część projektu „Muzeum otwarte”, czyli metamorfozy MAiE w nowoczesną instytucję kultury. Dzięki inwestycji placówka Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego zyska nowe przestrzenie, co znacznie zwiększy powierzchnię wystawienniczą. Budniki zostaną odnowione od dachu po piwnice. Po remoncie zmieni się układ wystaw stałych i czasowych. Udostępnione zostaną miejsca, które dziś są zamknięte dla zwiedzających. Nowy blask zyska elewacja. Całkowity koszt tego dotowanego z funduszy unijnych projektu to prawie 102,5 miliona złotych.

023_1.jpg

- Warto podkreślić, że to jeden z najczystszych remontów, jakie widziałem. Na Placu Wolności nie widać nawet śladu tego, co dzieje się we wnętrzach naszych remontowych budynków - zwraca uwagę dyrektor Joanna Łuczywek.

Przypominamy, że podczas renowacji muzeum nie przestało działać. Czynne są wyremontowane wcześniej budynki na dziedzińcu, gdzie prowadzone są zajęcia edukacyjne, czy warsztaty.

aa/fot. mr