Debiut Macieja Kikolskiego
sobota, 2 sierpnia 2025Drugie zwycięstwo Widzewa w Sercu Łodzi w tym sezonie. W sobotę 2, sierpnia łodzianie pokonali GKS Katowice 3:0.
Na początku przeważał GKS, jednak to Widzew wyszedł na prowadzenie. Pierwszą w tym meczu dobrą akcję ofensywną łodzian rozpoczął w 18. minucie Samuel Akere. Nigeryjczyk długim podaniem w tempo uruchomił Juljana Shehu. Pomocnik Widzewa dośrodkował do Sebastiana Bergiera, który głową pokonał Mariusza Kudłę. Trafienie sprawiło, że Widzew nabrał wiatru w żagle i to on nacierał, szczególnie prawą stroną na której brylował Akere. Do przerwy jednak wynik nie uległ zmianie.
Do kontrowersyjnej sytuacji doszło tuż po przerwie. Shehu, pomocnik Widzewa pokonał Kudłę, ale toruński sędzia Bartosz Frankowski dopatrzył się zagrania ręką, chociaż Albańczyk został przypadkowo trafiony piłką przez Gruszkowskiego. Tuż przed ostatnim gwizdkiem najpierw GKS pognębił samobójczym trafieniem Mateusz Kowalczyk, były piłkarz ŁKS, a wynik ustalił Fran Alvarez.
Przed spotkaniem głośno było o zmianie w bramce Widzewa. Porażka w poprzednim meczu z Jagiellonią Białystok 2:3 kosztowała miejsce w wyjściowym składzie bramkarza Rafała Gikiewicza, który był jednym z winowajców niepowodzenia na Podlasiu. Zastąpił go młody Maciej Kikolski, który tym samym zadebiutował w barwach łódzkiego klubu. Nie ustrzegł się błędu, ale zachował czyste konto.
Widzew – GKS Katowice 3:0 (1:0) 1:0 S. Bergier (18), 2:0 S. Kowalczyk (87, sam.), 3:0 F. Alvarez (90)
Widzew: Kikolski – Krajewski, Visus, Żyro, Kozlovksy (46, Gallapeni) – Selahi (81, Hanousek), Shehu, Alvarez – Akere (90, Klukowski), Bergier (69, Czyż), Fornalczyk (69, Baena)
fot. Sebastian Sołtyszewski
Galeria
https://www.lodzkie.pl/strona-glowna/aktualnosci/debiut-macieja-kikolskiego#sigProId8a54ac83ff