Przejdź do treści Przejdź do menu głównego Przejdź do wyszukiwarki

Ma opatentowany wynalazek i pisze książki dla dzieci. Agata Stankiewicz z Urzędu Marszałkowskiego ma głowę pełną pomysłów

czwartek, 11 września 2025

Łódzkie stawia na odważne kobiety – również w Urzędzie Marszałkowskim. Agata Stankiewicz swoim doświadczeniem zawodowym mogłaby obdzielić kilka osób. Dziś pracuje w Departamencie Klimatu i Środowiska, a po godzinach pisze książki dla dzieci i snuje plany na kolejne duże przedsięwzięcia, które będzie mogła dopisać do swojego CV.

Agata Stankiewicz to drobna blondynka o błyszczących oczach. Rozmawiając z nią, ma się wrażenie, że jej wyobraźnia nie zna granic i nic nie jest w stanie powstrzymać jej entuzjazmu. Pochodzi z rodziny pomysłowych, pełnych pasji ludzi, którzy budowali swoją przyszłość ciężką pracą i determinacją.

- Dziadek był konstruktorem, w dzieciństwie siedziałam z nim przy stole kreślarskim i sama coś projektowałam. Wuj jest współtwórcą kuchenki mikrofalowej. Mamy więc techniczne, inżynierskie zacięcie. Druga część rodziny to muzycy – w domu panowała artystyczna, kreatywna atmosfera. Próbowałam różnych rzeczy, a pisanie przyszło samo. Mam troje dzieci i wspólnie wymyślaliśmy historie, które pobudzały moją wyobraźnię. Tak narodziły się pierwsze pomysły – podkreśla pani Agata Stankiewicz.

Ale zanim postała pierwsza książka dla dzieci, pani Agata w swoim życiu podejmowała wiele różnych zadań. Pracowała w dużym warszawskim hotelu, gdzie stopniowo pięła się po szczeblach kariery. Tworzyła od zera jedną z największych platform audiobooków w Polsce, była zaangażowana w produkcję filmów i programów telewizyjnych, uczyła się od samego Andrzeja Wajdy, pisała poezję, prowadziła agencję marketingową. Zbierała kolejne doświadczenia i nawiązywała nowe kontakty.

- Jest we mnie taki wewnętrzny buntownik. Zawsze można wymyślić siebie od początku i ja robiłam to wielokrotnie. Próbowałam, sprawdzałam, uczyłam się. Mam w życiu ogromne szczęście do ludzi. Oni mnie fascynują, inspirują, nakręcają do podejmowania kolejnych działań.

Pewnego dnia w głowie pani Agaty zakiełkował odważny pomysł. Zaprojektowała urządzenie, które  pozwala skraplać wodę zgromadzoną w atmosferze przy pomocy ciekłego azotu. Wynalazczyni od razu zrozumiała, że ma w ręku coś wyjątkowego. Projekt, który może zmienić przyszłość ludzkości. Pani Agata opatentowała swój pomysł. Wtedy pojawiły się problemy.

- Zbierałam pieniądze na startup, podpisywałam umowy, szykowałam się do produkcji. Jednak ktoś mnie oszukał, a ja straciłam wszystkie pieniądze. To był niezwykle trudny moment, w którym musiałam znowu przedefiniować swoje życie zawodowe.

DSC09999.jpg

I tak właśnie pani Agata trafiła do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego. Pracuje w  Departamencie Klimatu i Środowiska, gdzie zajmuje się  gospodarką odpadami.

- Wielokrotnie słyszałam od znajomych „co ty robisz w tym urzędzie?”. To jest bardzo stereotypowe podejście. Nauczyłam się tu wielu nowych rzeczy w praktyce. Urząd ma olbrzymi potencjał szkoleniowy. Oferuje mnóstwo możliwości. Praca jest ciekawa, pełna wyzwań. Jednocześnie daje ogromne poczucie bezpieczeństwa, które pozwoliło mi rozwijać nowe pomysły.

Tak powstała „Lilly Goodnews” – wymyślona przyjaciółka z dzieciństwa, która stała się bohaterką pierwszej książki dla dzieci napisanej przez panią Agatę. To pozycja, po którą powinni sięgnąć również rodzice. Agata Stankiewicz prostym, zrozumiałym językiem, z ogromną empatią, wrażliwością i dowcipem opisuje trudne emocje i to, jak sobie z nimi poradzić.

DSC00051.jpg

- Często mówi się, że młode pokolenie jest stracone – przez internet, media społecznościowe. Absolutnie się z tym nie zgadzam. Współczesna młodzież żyje w innym świecie, korzysta z nowoczesnych metod komunikacji, a naszym zadaniem jako dorosłych jest dostosować się do tego i jednocześnie pokazywać im uniwersalne wartości. Poprzez „Lilly Goodnews” staram się uczyć rozwiązywania problemów, kreatywności, myślenia przyczynowo-skutkowego. Poruszam trudne, dorosłe tematy w sposób przystępny dla dzieci. Chciałam stworzyć opowieść, która będzie drogowskazem również dla rodziców, jak rozmawiać o trudnościach ze swoimi pociechami. Wierzę, że taka wiedza przyda się w wielu domach.