Będziemy to długo pamiętać. Podsumowanie sezonu kulturalnego w placówkach Urzędu Marszałkowskiego
piątek, 26 czerwca 2026Łódzkie dla kultury. Głośne spektakle, występy światowej klasy artystów, wystawy o międzynarodowym znaczeniu, o których się mówiło, przyciągnęły do naszych instytucji tysiące miłośników kultury. Zakończony właśnie sezon artystyczny potwierdził, że są one ważnymi ośrodkami życia kulturalnego w Łódzkiem i w Polsce.
Filharmonia Łódzka - różnorodność i światowe nazwiska
Zamknięty chwilę temu sezon potwierdził, że Filharmonia Łódzka pozostaje jednym z najważniejszych ośrodków życia muzycznego w naszym kraju. Program łączył wielką literaturę symfoniczną, recitale wybitnych solistów, muzykę współczesną oraz projekty edukacyjne, przyciągając wiernych melomanów i nową publiczność. Jak w filmach Hitchcocka sezon rozpoczął się od trzęsienia ziemi, czyli koncertu z udziałem polskiej sopranistki światowej sławy Iwony Sobotki oraz hiszpańskiego pianisty Martína Garcíi Garcíi, laureata III nagrody XVIII Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego.

A potem napięcie rosło, bo nasza filharmonia konsekwentnie realizuje strategię zapraszania artystów należących do światowej czołówki. W kolejnych miesiącach mieliśmy okazję zobaczyć i usłyszeć m.in. Antoniego Wita, jednego z najwybitniejszych polskich dyrygentów, sopranistkę Olgę Pasiecznik, Piotra Anderszewskiego, jednego z najwybitniejszych polskich pianistów, świetną południowokoreańską skrzypaczkę Soyoung Yoon, południowokoreańskiego pianistę Hyuka Lee, czy doskonałą wokalistkę jazzową Agę Zaryan, które wystąpiła w nieoczywistym repertuarze, śpiewając pieśni Mieczysława Karłowicza. Oczywiście należy też przypomnieć rezydencję artystyczną i występy skrzypka Jakuba Jakowicza.

Jednym z najgłośniejszych wydarzeń był styczniowy koncert francuskiego wirtuoza akordeonu Richarda Galliano, który przyciągnął nie tylko miłośników muzyki klasycznej, ale również publiczność jazzową. Warto dodać, że bilety wyprzedały się na wiele tygodni przed koncertem. Fani jazzu na pewno zapamiętają także występy saksofonisty Henryka Miśkiewicza, pianisty Marcina Maseckiego i zespołu Motion Trio.

Finał, poświęcony pamięci Elżbiety Pendereckiej, był godny całego sezonu. „Pieśń przemijania” ostatnią symfonię jej męża Krzysztofa Pendereckiego zestawił z I Koncertem fortepianowym Fryderyka Chopina w wykonaniu japońskiej pianistki Shiori Kuwahara, finalistki XIX Konkursu Chopinowskiego i podkreślił międzynarodowy charakter działalności Filharmonii Łódzkiej. Warto dodać, że wcześniej oklaskiwaliśmy innych finalistów ostatniego Konkursu Chopinowskiego – Polaka Yehudę Prokopowicza i Gruzina Dawita Chrikuli.
Sezon przyniósł także sukcesy fonograficzne. W marcu Chór Filharmonii Łódzkiej otrzymał nominację do nagrody Fryderyk 2026 w kategorii Album Roku – Muzyka Chóralna za album „Jidzie burzo!” z pieśniami ludowymi regionu łódzkiego w opracowaniach współczesnych kompozytorów – Zuzanny Falkowskiej, Marcina Wawruka i Jacka Sykulskiego.
Teatr Jaracza – mocne spektakle, odważne pytania
W Teatrze im. Stefana Jaracza w Łodzi sezon upłynął pod hasłem „Opowieści na czas chaosu”. Był pierwszym pod wodzą Pawła Łysaka. Na otwarciu nowy dyrektor zapowiedział, że chce robić teatr zaangażowany, prowokujący do dyskusji, komentujący rzeczywistość. I słowa dotrzymał. Kolejne premiery podejmowały najważniejsze problemy współczesności: niepewność społeczną, kryzysy wartości, gwałtowne przemiany, mechanizmy władzy, dezinformację manipulację, wykluczenie, wojnę. I dzięki temu mówiło się o nich w Polsce, a Jaracz zrobił ważny krok do odbudowania nadszarpniętej renomy.

Hitami z pewnością były spektakle „Prowadź swój pług przez kości umarłych”, pierwsza polska adaptacja powieści noblistki Olgi Tokarczuk. Spektakl łączył kryminał z filozoficzną refleksją nad relacją człowieka z naturą, odpowiedzialnością i wykluczeniem.

Rezonował także „Internat” inspirowany powieścią znanego, ukraińskiego pisarza Serhija Żadana, ukazujący dramat zwykłych ludzi uwikłanych w konflikt zbrojny. I Olga Tokarczuk, i Serhij Żadan wzięli udział w premierach.

Wydarzeniem końcówki sezonu była prapremiera spektaklu „Arkadius is dead” autorstwa Michała Kmiecika w reżyserii Marcina Libera inspirowany życiem światowej sławy polskiego projektanta Arkadiusza Weremczuka. Twórcy stworzyli widowisko balansujące między faktami a artystyczną fantazją, wykorzystując świat mody jako metaforę współczesnego kapitalizmu, kultu sukcesu i ceny, jaką płaci się za sławę. Na zakończenie sezonu uwagę przyciągnęła prapremiera spektaklu „Pranie muzgó”, który podejmuje temat dezinformacji, manipulacji i wpływu nowych technologii na sposób postrzegania świata.
Muzeum Sztuki – powrót na mapę Europy
W Muzeum Sztuki w Łodzi był to sezon bogaty w wydarzenia, ale zdominowały go dwie duże, ważne ekspozycje, które odbiły się szerokim echem w całej Europie: nowa wystawa stała „Sposoby widzenia” oraz międzynarodowa ekspozycja „Dary przyjaźni”. Dzięki nim nasze muzeum ponownie znalazło się w centrum dyskusji o współczesnej sztuce – w Polsce i poza jej granicami.

„Sposoby widzenia”, otwarta jesienią, zaproponowała zupełnie nowy model prezentacji jednej z najważniejszych kolekcji sztuki XX i XXI wieku w Europie Środkowo-Wschodniej. Zamiast chronologicznej narracji otrzymaliśmy wielogłosową opowieść zbudowaną wokół trzynastu tematycznych rozdziałów. Około 400 prac autorstwa ponad 200 artystów z niemal wszystkich kontynentów - od klasyków awangardy po twórców współczesnych - na trzech piętrach MS2. W sumie 3 tys. metrów kwadratowych powierzchni. Tyle liczby, ale najważniejsze jest to, że wystawa ukazała kolekcję jako żywy organizm, nieustannie interpretowany na nowo i pozostający w dialogu ze współczesnością. Otworzyła też przestrzeń do refleksji nad tym, że patrzenie nigdy nie jest neutralne.
Kulminacją sezonu była otwarta w maju wystawa „Dary przyjaźni” – jedno z najważniejszych wydarzeń muzealnych ostatnich lat w Polsce. Ekspozycja prezentuje blisko 150 dzieł przekazanych Muzeum Sztuki przez około osiemdziesięciu artystów i artystki z kilkudziesięciu krajów świata. Był to odzew na apel dyrektora Daniela Muzyczuka. Wśród darczyńców znaleźli się twórcy od lat współpracujący z muzeum, jak i artyści po raz pierwszy włączający się w historię jego kolekcji. Znaczenie tej wystawy wykracza daleko poza wartość samych podarowanych dzieł, bo „Dary przyjaźni” przypominają o genezie Muzeum Sztuki, którego legendarna kolekcja powstała właśnie dzięki bezinteresownym darom artystów awangardowych.
Częścią tej wystawy są dary, które przekazał Muzeum Sztuki Richard Demarco, legendarny wybitny artysta, kurator i promotor sztuki z Edynburga. O tym wydarzeniu również było głośno w Polsce, bo dar Demarco to aż 1.300 dzieł sztuki, a także bogate archiwum: fotografie, filmy na taśmach, plakaty, katalogi, korespondencje, unikalne notatki kuratorskie. Legendarny kurator gromadził tę kolekcję przez sześćdziesiąt lat. 97-letni Richard Demarco przyjechał na wernisaż wystawy.

Hity Teatru Wielkiego
Sezon w naszej operze otworzył plenerowy, zagrany na placu Dąbrowskiego tuż przed teatrem, koncert „Łódź Opera Opener”. Było to spotkanie z największymi arcydziełami opery włoskiej i słynnymi pieśniami neapolitańskimi oraz piknik z atrakcjami dla całych rodzin. Chwilę później mieliśmy jedno z najważniejszych wydarzeń sezonu, czyli premierę „Toski” Giacoma Pucciniego, jednego z najwybitniejszych dzieł operowego repertuaru w reżyserii Giorgio Madii. Imponował rozmach inscenizacyjny i to, że reżyser postawił na ponadczasowość tej historii o miłości, wolności i politycznej przemocy.

Warto podkreślić, że łódzka opera nie zapomina o szerszej, także dziecięcej i młodzieżowej publiczności Grudniową premierą był balet familijny „Dziadek do orzechów. Opowieść wigilijna”, który wzbogacił świąteczny repertuar teatru i przyciągnął całe rodziny. Przedstawienie połączyło klasyczną muzykę Piotra Czajkowskiego z nowoczesną oprawą sceniczną. Do wydarzeń sezonu można także zaliczyć lutową premierę zarzueli „La Verbena de la Paloma. Fiesta Paloma” – barwnego widowiska inspirowanego hiszpańską tradycją muzyczną i taneczną. Spektakl wniósł do repertuaru nową energię.
Szczególne miejsce w kalendarzu wydarzeń zajęły XXVIII Łódzkie Spotkania Baletowe – jeden z najstarszych i najbardziej prestiżowych festiwali tańca w Europie Środkowo-Wschodniej, który ponownie zgromadził wybitnych artystów i zespoły baletowe z Polski oraz zagranicy.
W końcówce sezonu stery w Teatrze Wielkim objął dyrygent Rafał Kłoczko. A to oznacza, że przed teatrem nowe, ciekawe otwarcie.
aa/fot. Teatr Wielki, Teatr Jaracza, Filharmonia Łódzka
