Wyświetlenie artykułów z etykietą: 100lecie niepodległości

Rok 1918 był ostatnim Wielkiej Wojny. W 1918 roku rozpoczął się również proces odbudowy - zarówno społecznej, jak i architektonicznej. Okazuje się, że są w województwie łódzkim obiekty wybudowane sto lat temu, ktore dziś są zabytkami. Przyjrzyjmy się kilku z nich.

Budowa dworu w miejscowości Rossocha ( gmina Rawa Mazowiecka, powiat rawski), trwała blisko dziesięć lat. Rozpoczęła się w 1918 roku w majątku należącym do rodziny Czarnowskich. Dzisiaj dworu nie można zwiedzać, mieści się w nim Zootechniczny Instytut Doświadczalny. Zainteresowanym pozostaje widok zza ogrodzenia lub obejrzenie serialu "Rodzina Połanieckich", który był kręcony m.in. właśnie w Rossosze.

Na początku XX wieku Rychłocice (gm. Konopnica, powiat wieluński) należały do rodziny Trepków. W 1918 roku Lucyna Trepka ufundowała drewniany kościół p.w Zwiastowania Najświętszej Marii Panny.  Kościół stoi do dzisiaj, przetrwał magazyn zbożowy urządzony w jego wnętrzach podczas okupacji hitlerowskiej i działalność Spółdzielni Rolniczej po II wojnie światowej.

W Strzelcach Wielkich (gm. w miejscu, powiat pajęczański) na początku XX wieku wybudowano zespół dworski z folwarkiem, należącym do rodziny Belinów. W tym założeniu powstał spichlerz. Dokładnie w 1918 roku. 
To tylko trzy przykłady zabytków powstałych w roku odzyskania Niepodległości.  Są to najczęściej małe obiekty znajdujące się w dawnych założeniach dworskich lub świątynie - wszystkie z lokalnymi, ale wartymi odkrywania historiami. 

Zdjęcie kościoła w Rychłocicach  na licencji CC SA 3.0 autor Jacek Bogdan

Zapraszamy na spotkanie przedkoncertowe, które poprowadzi Piotr Matwiejczuk – początek g. 18.15.

Przed nami łódzka premiera odkrytego kilka lat temu Koncertu fortepianowego h-moll Maurycego Moszkowskiego. Ten niemiecko-polsko-żydowski pianista (ur. 1854 we Wrocławiu) skomponował kilkaset wirtuozowskich utworów na fortepian. Cenili je i grywali chętnie znani soliści, m.in. Paderewski. Prócz etiud Moszkowskiego najczęściej wykonuje się Koncert fortepianowy E-dur, jak sądzono, jedyny. Okazało się jednak, że istnieje wcześniejszy. Z łódzkimi filharmonikami zaprezentują go bułgarscy artyści – pianista Ludmil Angelov i dyrygent Vladimir Kiradjiev. Angelov to doskonały interpretator mało znanych utworów oraz twórczości Chopina, tak więc zapowiada się wydarzenie o wysokiej randze artystycznej.
Podczas tego koncertu, organizowanego dla uczczenia przewodnictwa Bułgarii w UE, zabrzmi też „Suita bułgarska” Pancho Vladigerova. Kompozytor, spokrewniony ze znaną rodziną Pasternaków, rosyjskich Żydów, urodził się w Szwajcarii, lecz mieszkał w Bułgarii. Jego największa symfonia, którą zachwycił się sam Szostakowicz, to „Jewish Poem” (1950).
Program koncertu dopełniają „Polskie melodie” Mieczysława Wajnberga, urodzonego w Warszawie kompozytora pochodzenia żydowskiego, od 1939 r. zamieszkałego w ZSRR.

Wykonawcy:

Ludmil Angelov – fortepian

Vladimir Kiradjiev – dyrygent

Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Łódzkiej im. Artura Rubinsteina

 

Program:

P. Vladigerov - "Suita bułgarska" op. 21

M. Weinberg - "Polskie melodie", Suita na orkiestrę op. 47 nr 2

M. Moszkowski - Koncert fortepianowy h-moll op. 3 (łódzka premiera)

Źródło: www.filharmonia.lodz.pl

Międzynarodowy Dzień Dzieci Ulicy to nie tyle święto, ile globalna kampania społeczna zwracająca uwagę na wykluczenie społeczne i ubóstwo osób małoletnich. Pomimo, że mamy 2018 rok, problem istnieje od początków cywilizacji. Jak poradzono sobie z nim w 1918 roku, w momencie wygasającej wojny światowej i ważnych wydarzeń politycznych?  Zacznijmy od tego, że jednym ze skutków trwającego cztery lata konfilktu była duża liczba osieroconych dzieci.  Była to szczególnie wrażliwa grupa w polskim społeczeństwie, dziecko bowiem nie umie samo zadbać o siebie w tak ekstremalnych warunkach.  Dlatego dla dorosłych, pomimo mnóstwa problemów natury militarnej, politycznej czy gospodarczej, sprawa zadbania o opuszczonych  najmłodszych miała bardzo wysoki priorytet.  Jakie znaleziono rozwiązanie w Łodzi i okolicach? Główny ciężar opieki spadł na organizacje skupione wokół związków wyznaniowych - kościołów, cerkwi czy synagog. Właśnie przy parafiach czy gminach żydowskich powstawało najwięcej ochronek dla dzieci.

(ŁŚ)

Korzystałem z artykułu Joanny Sosnowskiej, "Działalność opiekuńczo wychowawcza ochronek dla dzieci przy łódzkich parafiach rzymskokatolickich i ewangelickich podczas I wojny światowej", [w:] Łódzkie Studia Teologiczne, nr 24 (2015)2
Strona 2 z 2