Przejdź do treści Przejdź do menu głównego Przejdź do wyszukiwarki

Piekłostan. Nowe serce spotkań w Teatrze Jaracza

czwartek, 12 lutego 2026

W Teatrze im. Stefana Jaracza w Łodzi otwiera się miejsce, które ma szansę stać się jednym z najciekawszych punktów na kulturalnej mapie miasta. Piekłostan by Niebostan – nowa klubokawiarnia na poziomie –1 – został dziś po raz pierwszy zaprezentowany dziennikarzom podczas konferencji prasowej, która odbyła się w jego świeżo otwartym wnętrzu. To nie jest po prostu kolejna kawiarnia w foyer, ale przestrzeń zaprojektowana po to, by teatr nie kończył się wraz z opadnięciem kurtyny, lecz trwał dalej – w rozmowach, emocjach i spotkaniach.

DSC04441_1_1.jpg

Dziennikarze jako pierwsi mogli zobaczyć, jak dawna przestrzeń zmieniła się w intensywnie czerwoną, klubową i jednocześnie teatralną strefę spotkań, która już wkrótce zostanie otwarta dla publiczności.

– Spotykamy się dziś w wyjątkowym momencie i w wyjątkowej przestrzeni – mówi Kamila Golik, zastępczyni dyrektora teatru. – Bardzo się cieszę, że możemy być razem w nowej przestrzeni Teatru Jaracza, w powstającej właśnie klubokawiarni Piekłostan by Niebostan. Ten projekt jest efektem konkursu, który teatr ogłosił kilka miesięcy temu na stworzenie kawiarni w teatrze. Zwycięska koncepcja Niebostanu przyciągnęła naszą uwagę nie tylko swoją estetyką, ale przede wszystkim programem i wizją – tym, jak mocno rezonowała z tym, czego jako teatr potrzebujemy i czego oczekujemy.

DSC04555_1.jpg

Klubokawiarnia nie będzie wyłącznie miejscem, w którym można napić się kawy. Ma stać się przestrzenią spotkań, wydarzeń edukacyjnych i artystycznych, rozmów oraz wymiany myśli i doświadczeń. Będzie to żywe miejsce, w którym teatr będzie obecny także poza godzinami spektakli.

Za Piekłostanem stoi ekipa Niebostanu – kultowej łódzkiej klubokawiarni znanej z łączenia dobrej kawy, autorskiej gastronomii i żywego programu kulturalnego. W Jaraczu przenoszą tę ideę w zupełnie nowy kontekst – do jednego z najważniejszych teatrów w Polsce.

– Mamy wobec tej przestrzeni ambitne plany – mówi Maciej Stańczyk, właściciel klubokawiarni. – W pierwszej kolejności chcemy sprawnie i serdecznie obsługiwać widzów przychodzących na spektakle do Teatru Jaracza. Lokal będzie otwarty już od godziny 17, więc będzie można przyjść wcześniej, spokojnie zaparkować, wypić kawę, zjeść ciasto albo coś bardziej wytrawnego, a potem pójść na spektakl. Po przedstawieniach zapraszamy wszystkich widzów do nas – będziemy otwarci co najmniej do północy, żeby można było jeszcze zostać, porozmawiać i wymienić się wrażeniami, kiedy emocje po spektaklu są wciąż żywe.

DSC04599_1.jpg

Twórcy Piekłostanu wychodzą z prostego, dziś coraz cenniejszego założenia: teatr to nie tylko scena i widownia, ale także doświadczenie społeczne – miejsce, gdzie spotykają się ludzie, ich historie, poglądy i emocje.

– Wiemy, że teatr to nie tylko kontakt ze sztuką, ale też ważne doświadczenie towarzyskie, dlatego bardzo zależy nam na tym, by tę rozmowę i wspólne przeżywanie przedłużyć właśnie tutaj, w Piekłostanie – podkreśla Maciej Stańczyk. – Co ważne, lokal będzie otwarty dla wszystkich łodzian, niezależnie od tego, czy mają w danym dniu bilet do teatru. Będzie można po prostu wejść, usiąść, pobyć w tej przestrzeni teatralnej, a także skorzystać z przestrzeni na górze – foyer – które również stanie się częścią lokalu.

Na poziomie –1 działa bar i kawiarnia, a foyer Dużej Sceny zamienia się w przestrzeń wydarzeń: spotkań autorskich, koncertów, debat, klubów dyskusyjnych czy wieczorów tanecznych. Teatr zyskuje dzięki temu nowe życie – nie tylko jako instytucja artystyczna, ale jako miejsce codziennych, żywych spotkań.

DSC04462_1.jpg

Wnętrze Piekłostanu przeszło gruntowną metamorfozę. Projekt przygotowało łódzkie studio Luva Architecture, które nadało dawnej kawiarni zupełnie nowy charakter. Głęboka, szlachetna czerwień ścian, luksfery, lustra, miękkie światło i wygodne meble tworzą atmosferę elegancką, a jednocześnie przytulną. To bardziej europejski koktajl bar niż teatralny bufet z dawnych lat – miejsce, w którym chce się zostać na dłużej.

Nazwa nie jest przypadkowa. Piekłostan to przewrotne nawiązanie do Niebostanu, „rodzica” tego miejsca, oraz do jego lokalizacji na poziomie –1. Kto pamięta dawną, czerwoną kawiarnię Jaracza, od razu zrozumie ten żart.

Piekłostan ma być także wyjątkowym adresem na gastronomicznej mapie Łodzi. Oprócz kawy i ciast w karcie znajdzie się autorska selekcja niskoalkoholowych koktajli inspirowanych niewidocznymi bohaterami teatru – technikami, garderobianymi i inspicjentami. To subtelne, inteligentne ukłony w stronę tych, którzy sprawiają, że magia sceny w ogóle jest możliwa.

– Wnętrze już wcześniej miało ten klimat – z luksferami i piwniczną atmosferą – więc zamiast od niego uciekać, postanowiliśmy go wzmocnić. Efekt jest monokolorystyczny, ale bardzo wyrazisty i, mamy nadzieję, unikatowy na mapie Łodzi – dodaje właściciel klubokawiarni.

DSC04447_1.jpg

Od samego początku Piekłostan stawia na intensywny program kulturalny. Już w pierwszych tygodniach zaplanowano m.in. koncerty gitarowe, spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki, twórcze wieczory Ravodzieło, rozmowy z wybitnymi reporterkami i reporterami, bale inspirowane twórczością Davida Lyncha, slam poetycki oraz nowy Dyskusyjny Klub Teatralny. Wszystko po to, by każdy – niezależnie od wieku czy doświadczenia – mógł znaleźć tu coś dla siebie.

DSC04621_1.jpg

Piekłostan by Niebostan oficjalnie otworzy się dla publiczności w piątek. Lokal wyjątkowo ruszy wcześniej niż zwykle – już od godziny 16. Na ten dzień zaplanowano specjalny program: DJ set oraz mikroperformans taneczny w stylistyce voguingowej, przygotowany we współpracy z łódzką grupą Yey2Gay.

Również sobota zapowiada się wyjątkowo. W walentynkowy wieczór w Piekłostanie odbędzie się klimatyczna audycja winylowa na żywo, a zainteresowanie wydarzeniem już teraz jest duże – pojawiły się pierwsze rezerwacje. Tego dnia zaplanowano także warsztaty dla par, które poprowadzi Teatr Rajstopy, współtwórca koncepcji i programu nowej klubokawiarni.

Wejście znajduje się od strony ul. Jaracza 27, czyli głównego wejścia do Teatru Jaracza. Wystarczy zejść poziom niżej – i dać się wciągnąć w nowy, zaskakująco ciepły „piekielny” krąg łódzkiej kultury.

bg
zdjęcia: Tomasz Grala