Przejdź do treści Przejdź do menu głównego Przejdź do wyszukiwarki

Łódzkie zachwyca. Za kulisami Teatru Wielkiego w Łodzi

czwartek, 5 marca 2026

Teatr to miejsce, w którym sztuka spotyka się z ogromnym zapleczem technicznym i pracą wielu ludzi. W Łodzi jednym z najważniejszych ośrodków operowych jest Teatr Wielki, działający w obecnym gmachu przy placu Dąbrowskiego od 1967 roku. Choć widzowie widzą przede wszystkim artystów na scenie, za każdym spektaklem stoi rozbudowany zespół techniczny, pracownie kostiumów i scenografii oraz skomplikowana infrastruktura sceniczna. To właśnie dzięki nim możliwe jest tworzenie wielkich operowych widowisk.

Teatr.jpg

Historia tej instytucji zaczęła się w 1901 roku, kiedy w mieście powstał pierwszy Teatr Wielki. Było to wydarzenie ważne dla rozwijającej się wówczas przemysłowej Łodzi, która coraz wyraźniej zaznaczała swoją obecność również na mapie kulturalnej Polski. Z czasem scena łódzka rozrastała się i zmieniała, aż w okresie powojennym zapadła decyzja o budowie nowoczesnej opery. Tak powstał obecny gmach przy placu Dąbrowskiego – jeden z największych teatrów operowych w kraju.

DSC00287.jpeg

Sercem tej instytucji jest imponująca scena, należąca do największych w Polsce. Jej szerokość wynosi około 26 metrów, a głębokość – wraz z zapleczem scenicznym – niemal 40 metrów. Jednak prawdziwe wrażenie robi przestrzeń pionowa. Cała konstrukcja sceny, liczona od podscenia aż po najwyższe elementy techniczne nad sceną, ma około 46 metrów wysokości. To przestrzeń porównywalna z wysokością kilkunastopiętrowego budynku. Dzięki temu możliwe jest podnoszenie ogromnych dekoracji, zawieszanie elementów scenografii oraz ukrywanie ich nad sceną w trakcie spektaklu.

DSC00227.jpeg

Nad sceną znajduje się tzw. sznurownia, czyli system lin, bloków i mechanizmów pozwalających podnosić oraz opuszczać kurtyny, dekoracje czy elementy oświetlenia. W teatrze funkcjonuje rozbudowany system sztankietów – metalowych belek zawieszonych nad sceną. W Teatrze Wielkim w Łodzi działa 16 sztankietów elektrycznych oraz około 25 linowych, na których montowane są elementy scenografii, tła, kurtyny czy reflektory.

Sama kurtyna sceniczna jest jednym z najbardziej charakterystycznych elementów teatru. W gmachu znajdują się zarówno tradycyjne kurtyny tekstylne, które widzowie obserwują przed rozpoczęciem spektaklu, jak i specjalne stalowe kurtyny przeciwpożarowe, oddzielające scenę od widowni w sytuacji zagrożenia. Mechanizmy umieszczone wysoko nad sceną pozwalają na szybkie i płynne podnoszenie oraz opuszczanie tych ogromnych konstrukcji.

DSC00276.jpeg

Jednym z najbardziej interesujących rozwiązań technicznych jest także scena obrotowa o średnicy około 16 metrów. To specjalna platforma wbudowana w podłogę sceny, która może obracać się wokół własnej osi. Dzięki temu zmiana dekoracji może odbywać się niemal natychmiast – bez konieczności opuszczania kurtyny. W jednej chwili widzowie mogą znaleźć się w zupełnie innym miejscu akcji. Scena wyposażona jest również w sześć zapadni, które mogą podnosić lub opuszczać fragmenty podłogi nawet o kilka metrów, umożliwiając pojawianie się artystów lub elementów scenografii w trakcie przedstawienia.

DSC00234.jpeg

Nie mniej imponujący jest system oświetlenia scenicznego. Scena wyposażona jest w kilkaset reflektorów, sterowanych przez rozbudowany system regulatorów światła i ponad trzysta obwodów oświetleniowych. Lampy rozmieszczone są na mostach oświetleniowych, sztankietach oraz galeriach technicznych znajdujących się wysoko nad sceną i nad widownią. Część z nich zamontowana jest na ruchomych mostach oświetleniowych, które można ustawiać na różnych wysokościach, aby precyzyjnie oświetlić artystów, dekoracje lub konkretne fragmenty sceny. To właśnie światło nadaje spektaklom nastrój – od dramatycznych kontrastów po subtelne półcienie.

DSC00275.jpeg

Jednak teatr to nie tylko scena i technika. Ogromną rolę w budowaniu świata przedstawionego odgrywają kostiumy sceniczne. W magazynach Teatru Wielkiego w Łodzi przechowywane są dziesiątki tysięcy elementów garderoby – od historycznych strojów operowych, przez kostiumy baletowe, aż po mundury, suknie i nakrycia głowy.

Jedną z osób odpowiedzialnych za to zaplecze jest Mariola Stasiak, koordynatorka do spraw kostiumów i rekwizytów w Teatrze Wielkim w Łodzi. Pod jej opieką znajduje się imponująca kolekcja teatralnej garderoby.

DSC00187.jpeg

– W teatrze mamy około 70 tysięcy elementów kostiumów – mówi. Jak wyjaśnia, w teatrze kostium nie jest liczony jako jeden strój. – Kostium czasami składa się z dziesięciu, ośmiu czy sześciu elementów – dodaje.

Nie wszystkie stroje są jednak używane w tym samym czasie. W teatrze funkcjonuje tzw. repertuar bieżący, czyli spektakle aktualnie grane lub wystawiane w ostatnich latach. Ich kostiumy pozostają w ciągłym użyciu. Obok nich istnieje także duży magazyn strojów z przedstawień, które nie pojawiają się już na scenie od dawna.

– Te kostiumy często wykorzystują realizatorzy nowych spektakli, uzupełniają nimi inne produkcje albo trafiają do teatralnej wypożyczalni kostiumów – tłumaczy Stasiak.

Utrzymanie tak ogromnej kolekcji wymaga odpowiednich warunków. Kostiumy są regularnie prane – zarówno w pralniach znajdujących się w teatrze, jak i w pralniach chemicznych na zewnątrz. Przechowuje się je w pomieszczeniach bez okien, gdzie utrzymywana jest stała temperatura i wilgotność powietrza.

DSC00188.jpeg

Kostiumy muszą także wytrzymać intensywne użytkowanie. W trakcie spektakli zdarzają się uszkodzenia – rozdarcia materiału, zerwane zamki czy odpadające ozdoby. Wtedy do pracy przystępują teatralne pracownie.

– Doszywane są perełki, koraliki, wymieniane suwaki. Jeśli kostium się rozerwie, jest cerowany albo naprawiany przez naszych pracowników – mówi koordynatorka.

Niektóre stroje mają już imponującą historię. Najstarsze kostiumy używane obecnie na scenie pochodzą ze spektaklu „Królewna Śnieżka” z 1970 roku, który wciąż znajduje się w repertuarze teatru. Inne, również charakterystyczne, to kostiumy z opery „Ernani” z 1987 roku, zaprojektowane przez scenografa i kostiumografa Ryszarda Kaję.

DSC00176.jpeg

Dawniej kostiumy wykonywano głównie z naturalnych tkanin – bawełny, lnu czy jedwabiu. Dziś coraz częściej wykorzystuje się materiały syntetyczne, które są tańsze, łatwiejsze w konserwacji i bardziej odporne na intensywne użytkowanie podczas spektakli.

Choć Mariola Stasiak zajmuje się przede wszystkim kostiumami, częściowo odpowiada również za rekwizyty. W teatrze istnieje jednak wyraźny podział między tymi elementami.

– To, co zakładamy bezpośrednio na ciało i wychodzimy w tym z garderoby na scenę, jest kostiumem. Natomiast dodatki – miecze, szable czy pistolety – to już rekwizyty – wyjaśnia.

Rekwizyty są ważnym elementem scenicznej rzeczywistości. Mogą to być zarówno niewielkie przedmioty, takie jak listy, kielichy czy biżuteria, jak i większe elementy wykorzystywane podczas gry aktorskiej – miecze, pistolety czy inne akcesoria. W operowych przedstawieniach często wykorzystuje się ich bardzo wiele. Do jednego spektaklu potrzebnych bywa nawet kilkadziesiąt lub ponad sto różnych rekwizytów, które muszą być odpowiednio przygotowane i ustawione w kulisach. O ich stan oraz właściwe użycie dbają rekwizytorzy, pilnując, aby każdy przedmiot pojawił się na scenie dokładnie w odpowiednim momencie.

DSC00241_1.jpeg

Przy jednym kostiumie często pracuje kilka różnych pracowni. W teatrze działają m.in. pracownie krawieckie, kapelusznicza, szewska, modelarska, perukarnia oraz pracownia elektryczna. Każda z nich odpowiada za inny element stroju.

DSC00151.jpeg

Przygotowanie kostiumów zależy od rodzaju spektaklu. Nowe produkcje powstają zazwyczaj w ciągu około dwóch miesięcy. W przypadku przedstawień będących już w repertuarze garderobiane mają znacznie mniej czasu – czasem zaledwie kilka dni.

Choć widzowie obserwują jedynie efekt końcowy, przygotowanie spektaklu zaczyna się dużo wcześniej. Artyści pojawiają się w teatrze nawet półtorej lub dwie godziny przed przedstawieniem, aby przejść charakteryzację, założyć kostium i przygotować się do wyjścia na scenę.

Zapytana o to, na czym polega magia teatru, Mariola Stasiak odpowiada krótko:

– Magia jest wszędzie. W każdym zakątku teatru. Raz można być czarownicą wychodzącą z kredensu, innym razem królową siedzącą na tronie.

DSC00215.jpeg

To właśnie dzięki pracy ludzi ukrytych za kulisami widzowie mogą choć na chwilę uwierzyć w tę teatralną magię.

bg.
zdjęcia: Artur Kostkowski, Teatr Wielki w Łodzi