Przejdź do treści Przejdź do menu głównego Przejdź do wyszukiwarki

Łódzkie zachwyca. Nowe życie rezydencji Scheiblerów przy Piotrkowskiej

czwartek, 29 stycznia 2026

Przy ulicy Piotrkowskiej 266/268 stoi pałac, który łatwo przeoczyć. Nie przyciąga uwagi ani przepychem ani monumentalną skalą, a jednak kryje w sobie kawał historii. Pałac Scheiblerów powstał w czasach, gdy Łódź wchodziła na drogę przemysłowej potęgi, a ambicje prywatnych fabrykanckich rodzin kształtowały charakter miasta. Dziś budynek staje się symbolem nowego etapu, próby zachowania i mądrego wykorzystania dziedzictwa, które przez dekady definiowało jego przestrzeń.

Od farbiarza do fabrykanckiej elity
Historia pałacu sięga lat 1844–1845, kiedy Łódź dopiero rozwijała swoje włókiennicze imperium. Wtedy wzniesiono tu dom mieszkalny Karola Gebhardta, farbiarza i przedsiębiorcy. Już wówczas budynek miał reprezentacyjny charakter, choć daleko mu było do późniejszej pałacowej formy. Kilka lat później nieruchomość przejął Leonard Fessler, drukarz perkalu, który mieszkał tu z rodziną przez niemal trzy dekady.

93_5.jpgPrawdziwy przełom nastąpił w 1880 roku, gdy dom kupił Karol Wilhelm Scheibler junior, syn jednego z najbogatszych przemysłowców Królestwa Polskiego. Od tego momentu budynek stał się częścią historii rodziny, która na trwałe wpisała się w dzieje miasta.

Architektura ambicji
Pałac, w formie, jaką znamy dzisiaj, powstał w wyniku kilku przebudów pod koniec XIX wieku. Pracowali przy nim czołowi łódzcy architekci, m.in. Hilary Majewski i Franciszek Chełmiński. Skromna pierwotna forma ustąpiła miejsca eklektycznej rezydencji z wyraźnymi wpływami neorenesansu. Rozbudowano bryłę, wzbogacono elewacje, pojawiła się charakterystyczna wieżyczka, a wnętrza nabrały reprezentacyjnego charakteru.

DSC06993_1_2.jpgNie był to pałac w stylu europejskich rezydencji arystokratycznych, lecz miejski dom z ambicjami, solidny, elegancki i dostosowany do życia rodziny fabrykanckiej, świadomej swojej pozycji w dynamicznie rozwijającym się mieście przemysłowym.

Dom, wojna, państwo
Do wybuchu II wojny światowej pałac pozostawał w rękach Scheiblerów. Podczas okupacji został zajęty przez niemieckie instytucje, ale nie uległ zniszczeniu i przetrwał w stanie pozwalającym na dalsze użytkowanie, co w powojennej Łodzi nie było wcale oczywiste.
Po 1945 roku przeszedł w ręce państwa i zmieniał funkcje oraz użytkowników. Od 1956 roku należy do Politechniki Łódzkiej, która przez dekady wykorzystywała go dla różnych jednostek dydaktycznych i administracyjnych, m.in. Wydziału Organizacji i Zarządzania. Historyczne wnętrza stopniowo traciły swój dawny charakter, podporządkowane bieżącym potrzebom uczelni.

Politechnika Łódzka i opieka nad dziedzictwem
Politechnika Łódzka od lat słynie z solidności i nowoczesności. Kształci inżynierów, rozwija technologie i współpracuje z przemysłem, jednak coraz bardziej jej działania sięgają dalej niż laboratoria i sale wykładowe. Uczelnia, zlokalizowana w samym sercu miasta, podejmuje odpowiedzialność za materialne dziedzictwo Łodzi - murach dawnych fabrykanckich willi, pałaców i otaczających je parków.

DSC06681_1a.jpg– To, co robimy, nie jest tylko dla nas. Jesteśmy w centrum miasta i wiemy, że te budynki, tereny i architektura to dobro wspólne. Chcemy, by służyły nie tylko studentom, ale też mieszkańcom województwa, turystom i wszystkim, którzy chcą zobaczyć piękną architekturę, pospacerować po parku czy zajrzeć do wnętrz, w których prezentujemy sztukę, muzykę i historię – mówi rektor Politechniki Łódzkiej, prof. Krzysztof Jóźwik.

Zabytki, które zobowiązują
Opieka nad zabytkami wymaga wrażliwości, odwagi i konsekwencji. Politechnika prowadzi prace remontowe od lat - od drobnych napraw po duże, kosztowne inwestycje. Przełomowe znaczenie miało pozyskanie środków zewnętrznych, m.in. z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, które pozwalają przywracać życie obiektom. To właśnie dzięki nim możliwe jest przywracanie życia obiektom, które inaczej pozostałyby jedynie martwą pamiątką przeszłości.

92.jpgPrzykładem takich działań są dwie wille rodziny Richterów. Jedna z nich — willa Reinholda Richtera — przez lata pełniła funkcję rektoratu Politechniki Łódzkiej i ucierpiała w wyniku pożaru. Druga, w której obecnie mieści się rektorat, po jego powrocie do dawnej siedziby ma zostać przekształcona w Centrum Kontaktów Europejskich. Nowa funkcja budynku ma służyć rozwojowi międzynarodowej współpracy uczelni w ramach sieci ECIU.

Pałac Scheiblera – trudne dziedzictwo, nowa szansa
Najbardziej wymagającym zadaniem jest rewitalizacja Pałacu Scheiblera wraz z przyległym parkiem. Budynek przez lata mieścił Studium Wojskowe Politechniki Łódzkiej, później Wydział Organizacji i Zarządzania, co poważnie ingerowało w układ wnętrz. Stopniowo tracił swój dawny charakter i popadał w coraz gorszy stan techniczny.

2_48.jpg

– Zabytki są piękne, ale też niezwykle wymagające. Ich utrzymanie i rewitalizacja to ogromne koszty, na które żadna uczelnia nie jest przygotowana samodzielnie. Dlatego tak ważne było pozyskanie środków zewnętrznych. W przypadku Pałacu Scheiblera mówimy o ponad 32 milionach złotych z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego (w ramach Programu Regionalnego Fundusze Europejskie dla Łódzkiego 2021-2027) oraz o ponad 12 milionach złotych z NFOŚiGW (w ramach Programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko 2021-2027). Te środki pozwolą nie tylko uratować budynek, ale przede wszystkim przywrócić mu sens istnienia – mówi prof. Krzysztof Jóźwik.

Dzięki tym funduszom pałac przejdzie kompleksową rewitalizację: od wzmocnienia konstrukcji i modernizacji instalacji technicznych, przez remont dachu i elewacji, aż po dostosowanie do współczesnych standardów bezpieczeństwa i efektywności energetycznej. Zakończenie prac planowane jest na koniec 2027 roku.

Miejsce otwarte
Najważniejsze nie są jednak same mury, lecz to, co będzie się w nich działo. Politechnika chce, aby pałac stał się żywym centrum kultury, miejscem spotkań, koncertów, wystaw i rozmów. Znajdzie się tu przestrzeń dla studenckiej działalności artystycznej, klubu seniora, a także nowych inicjatyw, takich jak kameralna przestrzeń z muzyką i kawą. Szczególną rolę odegra imponująca płytoteka z ponad 500 albumami muzyki poważnej.

– Chcemy, aby po rewitalizacji pałac był żywym miejscem – centrum kulturalnym otwartym dla wszystkich. Przestrzenią, do której każdy może wejść, zobaczyć piękny budynek i poczuć jego historię – dodaje rektor.

Przyszłość w murach przeszłości
Rewitalizacja Pałacu Scheiblera pokazuje, jak nowoczesna uczelnia może łączyć tradycję z innowacją. Zabytkowe budynki stają się tu przestrzenią życia kulturalnego, edukacji i współpracy społecznej, otwartą dla mieszkańców całego województwa łódzkiego, a nawet szerzej. Pałac ma stać się symbolem nowego podejścia do dziedzictwa - miejscem, w którym historia spotyka się z teraźniejszością, a nauka, kultura i życie społeczne współistnieją w harmonii.

bg
zdjęcia: Tomasz Grala