Przejdź do treści Przejdź do menu głównego Przejdź do wyszukiwarki

Fresh i Cha-cha, psy szkolone do poszukiwań w gruzowiskach, oficjalnie „w służbie” PSP w Łodzi

piątek, 13 lutego 2026

Fresh i Cha-cha, dwa psy poszukiwawcze z Grupy Ratownictwa Specjalistycznego OSP Łódź-Jędrzejów „podpisały” kontrakty z Komendą Wojewódzką Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi. To potwierdzenie możliwości wykorzystania umiejętności czworonogów podczas akcji ratowniczych prowadzonych przez PSP.

 psy_ratownicze.jpg

To pierwsze w województwie łódzkim kontrakty dotyczące wykorzystania psów gruzowiskowych do realizacji zadań w ramach Specjalistycznej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej „Łódź” PSP w Łodzi. Podpisały je Agnieszka Brończyk i Zofia Zgierska, opiekunki psów i członkinie OSP Łódź – Jędrzejów.

psy_ratownicze_1.jpg

- Nasze psy są dopełnieniem składu dającym gotowość do działań w specjalistycznej grupie ratowniczo-poszukiwawczej PSP Komendy Miejskiej w Łodzi – podkreśla Dariusz Lewicki, naczelnik jednostki.

psy_ratownicze_6.jpg

W służbie PSP

Zarówno Fresh, jak i Cha-cha, jedyne psy gruzowiskowe w szeregach OSP w regionie,  już wcześniej wspomagały strażaków z PSP w akcjach poszukiwawczych. Teraz to współpraca oficjalna i sformalizowana. – Przy przeszukiwaniu gruzowiska muszą być użyte przynajmniej dwa psy. Pierwszy przeszukuje gruzowisko, nawet jeżeli wskaże jakieś miejsce, to potwierdza się je drugim psem. PSP w Łodzi ma jednego psa, brakowało im drugiego, żeby zapewnić tzw. gotowość operacyjną. I tu wkraczamy my – wyjaśnia Dariusz Lewicki.

psy_ratownicze_2.jpg

Ratownik z uprawnieniami

Fresh to 5-letni border collie. Do swojej służby jest szkolony praktycznie od urodzenia. To trzeci pies ratowniczy Agnieszki Brończyk, która ma jeszcze Skittelsa, także border colliego, ale młodszego, bo dopiero 2-letniego i mniej doświadczonego. Fresh jest certyfikowanym psem gruzowiskowym, czyli regularnie zdaje wymagane egzaminy – zarówno na psa terenowego, jak i przeszukującego gruzowiska.

psy_ratownicze_3.jpg

 - Psy terenowe co roku podchodzą do egzaminów organizowanych przez Państwową Straż Pożarną i co roku muszą odnawiać swoje uprawnienia. Egzamin zdaje zespół, czyli pies i przewodnik. To test obejmujące m.in. posłuszeństwo, współpracę, chodzenie przy nodze, zmiany pozycji, chodzenie po przeszkodach plus udział w symulowanej akcji poszukiwawczej. Uprawnienia na psy gruzowiskowe, czyli wykorzystywane podczas przeszukiwań zawalonych budynków to dodatkowy egzamin, który psy zdają na rok, półtora roku lub na 24 miesiące. Pies jest wtedy w dyspozycji przez całą dobę i o różnych porach dnia i nocy jest poddawany próbom m.in. wskazania zaginionej osoby. Fresh ma takie uprawnienia i w ubiegłym roku brał udział w 9 przeszukiwaniach gruzowisk – opowiada pani Agnieszka.  

Pies na medal

Fresh może się też pochwalić sukcesami. Najgłośniejszy to ubiegłoroczne odnalezienie pani Leokadii, 86-letniej mieszkanki Wielopola w pow. bełchatowskim. Akcja była prowadzona dwa dni w lesie z udziałem m.in. patroli policji, strażaków, śmigłowca i drona. To jednak Fresh i jego nos okazały się najskuteczniejsze. Czworonożny ratownik pracuje tzw. górnym wiatrem, czyli reaguje na zapach każdej żywej osoby, który napotka w przeszukiwanym obszarze. Właśnie w ten sposób odnalazł seniorkę, która leżała w gęstych zaroślach.

psy_ratownicze.png

O psie, który służył w straży

Mimo świetnego zmysłu węchu i profesjonalnego wyszkolenia, na co dzień Fresh zachowuje się jak zwykły, domowy pies. – W domu Fresh i Skittels są normalnymi psami: spacer, legowisko, spanie, przytulanie, ugniatanie poduszek – opowiada pani Agnieszka. W psy ratownicze zmieniają się podczas treningów, które odbywają się w lesie w rejonie Gałkówka. Dwa razy w tygodniu członkowie grupy OSP Łódź-Jędrzejów ćwiczą tu po kilka godzin ze swoimi czworonogami. Treningami, ale już bardzo na serio, są same akcje, które nigdy nie są zaplanowane. Opiekun i pies zgłaszają swoją gotowość i jeżeli coś się wydarzy w tym czasie, bez względu czy to dzień czy noc, jadą na miejsce.

psy_ratownicze_4.jpg

Cel: znaleźć człowieka

Psy ratownicze, nawet najlepiej wyszkolone, to jednak tylko połowa drużyny. Drugą, niezbędną część stanowi opiekun. Pracując w parze z Freshem to pani Agnieszka weryfikuje to, co on znajduje, oszczeka. Jak mówi, podczas akcji, Fresh nie dostaje zapachu osoby poszukiwanej. – Pies ratowniczy pracuje górnym wiatrem, czyli wskazuje każdą żywą osobę odnalezioną w wyznaczonym terenie. Czyli jeżeli byłby tam grzybiarz lub ktoś, kto przyszedł na spacer, to pies go wskaże. A ja jako przewodnik to weryfikuję – tłumaczy. Jak dodaje, Fresh podczas poszukiwań nie reaguje za to na zwierzynę.

– Zwierzęta go w ogóle nie interesują. Nie raz, nie dwa było tak, że spod łap wyleci mu zając czy drogę przebiegnie sarna i on je ignoruje.

To kwestia szkolenia i warunkowania psa na konkretne zadania i cele. Fresh wie, że każde dobrze wykonane zadanie to nagroda, a dla niego jest ważniejsza niż medal.

psy_ratownicze_5.jpg

Grupa do zadań specjalnych

Grupa Ratownictwa Specjalistycznego Łódź – Jędrzejów ma już 20 lat. W jej szeregach obecnie służy 47 ratowników, a ponad 30 w gotowości bojowej. Do ich zadań należy m.in. prowadzenie akcji ratowniczych z użyciem wyszkolonych psów. Ratownicy są przeszkoleni z zakresu udzielania pierwszej pomocy, systemów nawigacji, łączności i działają przede wszystkim na terenach otwartych. W ubiegłym roku po raz pierwszy zorganizowali I ogólnopolskie zawody dronów ratowniczych „SkySearch Challenge”.

– Łączy nas chęć do działania i… psy – podkreśla Dariusz Lewicki.

kw