facebook
Menu

O SUKCESJI W FIRMACH RODZINNYCH

W czwartek 30 marca w sali sejmikowej Urzędu Marszałkowskiego przy al. Piłsudskiego 8  w Łodzi odbyło się spotkanie łódzkich przedsiębiorców z doradcą sukcesyjnym Łukaszem Martyńcem. Patronat nad wydarzeniem objął Marszałek Województwa Witold Stępień. Ekspert, który od ponad 12 lat spotyka się z firmami rodzinnymi z całego kraju i pomaga im w procesie sukcesji, opowiadał o tym, w jaki sposób rozpoznać, czy jest się firmą rodzinną, jak zabrać się do sukcesji we własnym przedsiębiorstwie, na co zwrócić szczególną uwagę oraz jak się do tego przygotować. Tłumaczył, że w najbliższych latach, polskie firmy rodzinne założone po 1989 r., czeka pierwsza w historii wolnej Polski zmiana pokoleniowa. Po raz pierwszy bowiem, pokolenie powojennego wyżu, czyli tzw. „baby boomers”, które ponad dwadzieścia lat temu tworzyło własne przedsiębiorstwa, będzie je przekazywało swoim następcom. Choć wśród tychże znajdą się najczęściej dzieci bądź wnuki, będzie się zdarzać, wcale nierzadko, że firmy będą przechodzić w ręce osób nie związanych bezpośrednio z przedsiębiorcami.
W trakcie spotkania, organizowanego przez Fundację Otwarte Forum, w ramach ogólnopolskiej akcji społecznej „Napisz Testament”, padły bardzo ważne tezy – w dalszym ciągu niewielu przedsiębiorców zdaje sobie sprawę, że sukcesja w firmie prędzej czy później będzie dotyczyć również i ich samych. Łukasz Martyniec opowiadał, że w trakcie spotkań z nestorami polskich firm wielokrotnie zadawał im pytanie „co stałoby się z przedsiębiorstwem, gdyby nagle Pani/Pana zabrakło?”. Odpowiedź nadchodziła od razu: „jak to co, firmę przejmą moje dzieci”. Czy jednak sami zainteresowani z tą samą pewnością odpowiadali na to pytanie? „Doświadczenie pokazuje co innego” – wyjaśniał doradca sukcesyjny. I podkreślał, że często zdarza się, że dzieci mają zupełnie inne plany związane ze swoją karierą zawodową. Albo po prostu nie mają kompetencji do prowadzenia przedsiębiorstwa. „A przecież prawdziwa sukcesja to proces, trwający niekiedy latami, który powinien opierać się na trzech literach ‘w’: wiedzy, władzy oraz własności”. Łukasz Martyniec tłumaczył, że sukcesor, który w przyszłości ma przejąć przedsiębiorstwo, musi się do tego przygotować. Najpierw latami zdobywa wiedzę związaną z działalnością firmy, przekazywaną nie tylko przez nestora, ale przede wszystkim przez pracowników, odpowiedzialnych za różne części składowe przedsiębiorstwa. Kolejnym etapem jest zarządzanie firmą – pod okiem seniora, sukcesor uczy się administracji firmą, zarządza kapitałem, pracownikami oraz wszystkimi innymi elementami składającymi się na przedsiębiorstwo. Dopiero ostatnim etapem sukcesji jest własność, czyli przekazanie firmy przez nestora w ręce sukcesora.
Część działań związanych z sukcesją w firmie można przeprowadzić za życia. Są jednak takie, które muszą zostać uregulowane w testamencie. Ten dokument, powszechnie uważany za akt ostatniej woli, sporządzany wyłącznie przez osoby starsze i zamożne, coraz częściej piszą osoby młode, cieszące się dobrym zdrowiem i posiadające rozległe plany na życie. Jak same podkreślają, traktują ten dokument jako jeden ze sposobów zarządzania swoim majątkiem na wypadek śmierci. I wykorzystują możliwości, które daje napisanie testamentu. Poza zabezpieczeniem swoich najbliższych i przekazaniem im najważniejszych składników swojego majątku, coraz częściej testatorzy decydują się uwzględnić w testamencie, choćby w sposób symboliczny, wybraną fundację lub stowarzyszenie. To najczęściej organizacje, z których działaniami utożsamia się osoba pisząca testament. Dzięki choćby symbolicznej kwocie, uczciwe fundacje i stowarzyszenia mogą działać na szerszą skalę i pomagać większej liczbie potrzebujących. A tych ciągle przybywa, czego nie zawsze można powiedzieć o środkach finansowych niezbędnych do ich wsparcia.
Jak jednak znaleźć uczciwą organizację, która działa zgodnie z założonym celem i sprawozdaje się ze swojej działalności merytorycznej i finansowej? Takich podmiotów jest naprawdę sporo, wystarczy rozejrzeć się we własnym mieście – zawsze znajdzie się tam stowarzyszenie, fundacja, biblioteka, szkoła albo inna placówka, które można uwzględnić w testamencie. Warto się z nimi skontaktować i zapytać o ich potrzeby. I opowiedzieć o swoich zamiarach związanych z zapisem w testamencie. Dla tych jednak, którzy nie mają czasu na poszukiwania, powstała kampania społeczna „Napisz Testament”. Jej inicjatorzy – Fundacja Otwarte Forum – poszukują transparentnych organizacji, dokładnie je sprawdzają, a następnie rekomendują, jako najlepsze do uwzględnienia w testamencie. Jakie to organizacje? To Chrześcijańska Służba Charytatywna opiekująca się najuboższymi i bezdomnymi. To Fundacja „Dr Clown” prowadząca na oddziałach szpitalnych terapię śmiechem. To Fundacja Hospicjum Onkologiczne św. Krzysztofa, która opiekuje się pacjentami w terminalnej fazie choroby nowotworowej. To Fundacja Pociecha, która wspiera świetlice środowiskowe w których przebywają dzieci z problematycznych rodzin. To Fundacja Synapsis, opiekująca się osobami z autyzmem oraz ich rodzinami. To Fundacja Viva! Akcja dla Zwierząt, zajmująca się szerokim spektrum ochrony zwierząt w Polsce. To też Fundacja WWF Polska, chroniąca przyrodę w naszym kraju i za granicą. To Stowarzyszenie mali bracia Ubogich, niosące wsparcie, radość i nadzieję starszym osobom samotnym.. To Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce, dające opiekę zastępczą osieroconym dzieciom. To również Fundacja Zachodniopomorskie Hospicjum dla Dzieci i Dorosłych niosąca pomoc nieuleczalnie i terminalnie chorym Pacjentom - dzieciom i dorosłym. Więcej informacji o samej kampanii można znaleźć na stronie www.napisztestament.org.pl

Dane kotnaktowe

Urząd Marszałkowski
Województwa Łódzkiego

al. Piłsudskiego 8
90-051 Łódź
NIP: 725-17-08-148
tel. 42 663 30 00
tel. 42 663 33 80
tel. kom. 695 356 594
e-mail: info@lodzkie.pl